piątek, 7 sierpnia 2015

Upały, wizyty, niemoc - Miszmasz letni.

Wczoraj podczas wizyty u B. ta opierniczyła mnie że mało się tu odzywam. No cóż. Najwidoczniej lata, gdy potrafiłam trzepnąć dziesięć notek miesięcznie bezpowrotnie minęły. :( Aczkolwiek cieszę się, że ma mnie kto opieprzać :D

wtorek, 28 lipca 2015

Czas odkurzyć..

...bloga.
Lipiec oprócz tego, że bywa bardzo upalny, to i również jest dość intensywny (dzięki Bogu).
Ale jakoś nie sprzyja mi w pisaniu notek.

sobota, 4 lipca 2015

Upalnie

Heloł!
Żyjecie?
Gorąco, nie? A będzie jeszcze bardziej! Wyobraźcie sobie, że na stronie mojego powiatu straszą trzydziesto siedmiowymi upałami...

środa, 1 lipca 2015

Bye bye czerwiec! Nie będę tęsknić! Miesiąc w obiektywie-króciutko.

Dziękuje.
Za wszystko.
Jest nieporównywalnie lepiej niż wczoraj rano.
Kolejny raz mogłam na Was liczyć.
Jak to mówią-przyjaciół poznaje się w biedzie.
I widać komu zależy, by napisać choć króciutko.
I ja nie mówię tu tylko o tej konkretnej sprawie.
Umiem odróżnić brak czasu od olewajstwa.
Ale na resztę nie mam zamiaru marnować czasu.

wtorek, 30 czerwca 2015

Nie dobry czas...

Nie spałam dziś do drugiej w nocy.
Zasnąć nie mogłam.
I znów za dużo myślałam.
Znów będę łazić jak ćma.
Znów utraciłam radość życia.

Utknęłam.

środa, 27 maja 2015

poniedziałek, 25 maja 2015

Komunia Adka-Relacja

"Mamo, mamo, mamo, mamo...Spojrzyj i uśmiechnij się! 
Zawsze kocham Cię tak samo! Każdej nocy i we dnie..."

Zaśpiewały na koniec mszy dzieci pierwszo komunijne na okoliczność zbliżającego się Dnia Mamy. Na rękach poczułam ciary. Kolejny raz tej mszy coś ścisnęło mnie w krtani, że z trudemzłapałam bezdech. 
Wzruszenie. 

środa, 20 maja 2015

Zdemaskowany

Z reguły nie pozwalam chłopcom grać na moim komputerze. Wredna Ja. Wyjątkami od reguły stanowią dni, gdy chłopców mamy pod opieką większość czasu dnia, a pogoda nie fajna, albo tak jak ostatnio, gdy Adrian miał urodziny i w ramach prezentu (się ciocia szarpnęła, nie?) pozwoliłam mu pograć godzinę w simsy.

czwartek, 14 maja 2015

A tytuł sobie wymyślcie sami...


Aż tu raptem...

Maj. Miesiąc, który nigdy nie jest nudny. Trzy lata temu o tej porze na przykład histeryzowałam, że na bank obleje ustny polski, bo się zatnę tudzież dadzą takie pytanie, że będę z miejsca spalona.
Że o angielskim nie wspomnę, bo przecież w językach orłem nie jestem, w końcu jak żyje na świecie lat dwadzieścia jeden tak jeszcze nigdy nie spotkałam leniwego orła.

czwartek, 7 maja 2015

Blogowo odżyłam...

Wraz z wiosną na moim blogu doszło do zmian.
Wzięłam się za to trochę poważniej. Wspierana przez Olsona, czarownice moje najukochańsze i wszystkich życzliwych mi ludzi, postanowiłam zrobić tu rewolucję.
Na odstrzał poszedł wygląd bloga. Obecnie jest tak jak widzicie, zmieniłam wszystko łącznie z bannerem, który nie wyszedł może super profeszjonal, za to jest CAŁY zrobiony przeze mnie.
Noel taki dumny. Siurp.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

TAG-100 pytań, których nikt nie zadaje

Niedawno w sieci znalazłam kilka fajnych notek tematycznych, które bardzo chce zrealizować. Na początek coś na wesoło i nietypowo. Jeśli ktoś chce się tak samo napisać (ręka boli!) to zapraszam :D 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

10 lat

10 lat temu wszystko się zaczęło...
Nieposprzątane pokoje.
Wszędobylski śmiech i krzyki.
Istna jazda bez trzymanki.
11 letnia wówczas Natalia weszła w całkiem nowy tryb: Tryb ciotki polki.
I wiecie? 
Super jej w tym trybie! ;)

piątek, 10 kwietnia 2015

Wózkowiczem być: Moja droga do akceptacji.

Jestem osobą niepełnosprawną.
Osobą niepełnosprawną która sobie radzi.
No a przynajmniej względnie według niektórych. Bo są osoby które zawsze chcą przykręcić mi śrubkę i wypomnieć, że mimo braku ograniczeń intelektualnych nie posiadam matury, czy nie jeżdżę samochodem.
Ale, to Ja nie o tym...

wtorek, 7 kwietnia 2015

Reasumując-Święta wielkanocne 2015


  • Po pierwsze-będę niedługo grubsza niż dłuższa.
  • Po drugie-Nic sobie z tego nie robię, ze stoickim spokojem dojadam świąteczne pyszności.
  • Po trzecie- Tegoroczne poranne rezurekcje spędziłam ze śpiącym Igorem. Przez pół godziny trzymał mnie za palca i tak sobie spaaał i spaał < 3
  • Po czwarte-Milena uwielbia się wspinać na mój wózek. Ostatnio spędziła tak prawie kwadrans, stojąc na podnóżkach i utrzymując ze mną kontakt wzrokowy. Ciotka się boi podnosić dziecko, to dziecko se poradziło same, o! ;) 
  • Po piąte-Mój wózek to w ogóle centrum zabaw. Jedno się wspina, drugie naprawia podwozie ;) 
  • Po szóste-Padał śnieg.  Ale to nic. Na przekór Pani Zimie-zwyczajnie to olałam.
  • Po siódme-W czasie świąt nie zrobiłam NIC konstruktywnego. I wcale mi z tym nie jest źle!
  • Po ósme-Serio? Już po świętach...?