Że nie lubię i zbytnio nie piję alkoholu wie każdy kto mnie zna. Jednak ubiegłoroczny sylwester należało okrasić kieliszkiem szampana. Wiadomo - tradycja.
Tuż po spożyciu mniej więcej dwóch łyków "nastąpiło zwolnienie blokady". Chyba mi się coś zagrzało zanadto i dostałam kataru i bólu gardła. Dwa pierwsze dni nowego roku spędziłam więc na smarkaniu i jojczeniu.
środa, 26 stycznia 2022
Styczniu, dajesz popis...
poniedziałek, 10 stycznia 2022
Chwilowe zaćmieni słońca. A ja mu na przekór.
Wszystkie emocje są nam potrzebne.
Potrzebny jest śmiech i potrzebny jest smutek
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)