Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2016

czwartek, 14 maja 2015

A tytuł sobie wymyślcie sami...


Aż tu raptem...

Maj. Miesiąc, który nigdy nie jest nudny. Trzy lata temu o tej porze na przykład histeryzowałam, że na bank obleje ustny polski, bo się zatnę tudzież dadzą takie pytanie, że będę z miejsca spalona.
Że o angielskim nie wspomnę, bo przecież w językach orłem nie jestem, w końcu jak żyje na świecie lat dwadzieścia jeden tak jeszcze nigdy nie spotkałam leniwego orła.

poniedziałek, 30 marca 2015

Niech mnie ktoś obudzi...

Pogoda zwariowała.
W zeszłym tygodniu było pięknie. Komputer, czy tablet nie zachęcały.
Za to 3 spacery dziennie w towarzystwie mamy i Olsona owszem.
Dziś... Słońce desperacko próbuje wygrać.
A co rusz przegrywa z kolejną chmurą, z porywistym wiatrem...
A wczesnym rankiem, prócz jak zawsze aktywnych siostrzeńców obudził mnie szum wody.
Deszcz. Lał niesamowicie. Ciekawe ile gospodyń zaklęło na ten widok i pożegnało się z wypucowanymi przedświątecznie oknami?
Chyba duuużo.

środa, 25 marca 2015

I co ja bym bez Was wszystkich...?

Dobla, dobla.
Lecę sobie w kulki z tym blogiem coś.
Omijam szerokim łukiem, wykręcam się jak mogę.
A przecież ja taaaaak kocham to miejsce.
Sama nie wiem czemu to robię. Wypalić się nie wypaliłam.
Chyba. Ale skoro jeszcze tu piszę to chyba jakiś znak, niet?
Także...Anetko! Agatko! Dziękuje, że tak mnie motywujecie! Tak krzyczeć na mnie można. :P To szalenie miłe...