Laurka z rysunkiem dziadka z wąsami, oraz reprezentacji polskiej siatkówki.
Włożona cichaczem do skrzynki na listy.
Czekolada kupiona z własnego kieszonkowego.
Niezapowiedziane odwiedziny. Herbata wypita w towarzystwie bólu brzucha.
Ze śmiechu oczywiście.