sobota, 5 października 2019
Kartka z pamiętnika: Jesień plecień
No i mamy jesień. Tę prawdziwą. Z liściami i deszczem. Oraz corocznym przesileniem, z którym się borykam. Jest więc lekkie osłabienie zdrowia i humoru . To drugie jak zauważyłam mocno uzależnione jest od słońca. Gdy tylko pojawi się na niebie, dostaje niesamowitego przypływu mocy. Cóż zrobić? Przeczekać, zaakceptować, albo wyemigrować. Na Seszele na przykład. 💓 (No dobra, akceptacja przynajmniej jest za darmo :P)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)