Noelka także.
A po czym stwierdzić tenże fakt? No najlepiej to po blogu.
Zapragnęłam ostatnio zmian. Połączenie żółci i czerni kocham, co mogliście zaobserwować wcześniej, ale na blogu męczyła mi oczy.
Bardzo zależało mi na tym, by blog był prosty, a jednocześnie radosny.
Kombinowałam! Dwa dni. A do oceny oddelegowałam Olsona.
Olson się przejął powierzoną funkcją. Pogrymasiła kilkakrotnie, walnęła tekstami w stylu " Czemu nie HTML? " (Hmm...Bo jestem z niego taka "pojętna" jak i z matmy droga siostro...)
Ostatecznie po pięciu (łącznie) godzinach spędzonych w bloggerze, a także na rozmaitych forach osiągnęłyśmy kompromis...
Efekt powyższego widzicie teraz o właśnie. Podoba się? Bo mnie bardzo. Aczkolwiek, jako że bywam zmienna jak codzienne skarpetki, to nie wiem, ile ten mój stan potrwa...
Tło, w którym się zakochałam umieszczone zostało na blogu My pink Plum!. Były darmowe, a właścicielka bloga bardzo zachęcała. Nie pozostałam więc oporna na takie piękności < 3
Adrian, dziesięciolatek nasz drogi bardzo dziękuje za życzenia! Jego mama również. Pisał se wczoraj jakiś "bardzoważnytestszkolny", do którego przedwczoraj uczył się bardzo sumiennie i pracowicie. Po cioci Natalce tego nie ma, choć zawstydził i postanowiłam się pouczyć matmy. W trzy godziny pyknęłam sobie jeden "BARDZO CIEKAWY I WCIĄGAJĄCY ARKUSZ MATURALNY". Koniec końców coś nawet zrozumiałam... Czy to oznacza, że będą ze mnie ludzie?
A co do tych zmian, to jeszcze Wam powiem, że zainstalowałam endomondo, czyli aplikację na androida, co to śpiewa, tańczy, gra na gitarze i liczy kalorie, puls czas ćwiczeń... To se poćwiczyłam. Postanowiłam pojeździć trochę dalej niż w dystansie kuchnia-pokój. I wyszłam sobie na spacer, a po drodze spotykając wracającą ze szkoły Olę. Jak mnie zobaczyła taką zdyszaną, to aż jej nowiutkie okularki zaparowały.
Pięć minut i 34 kalorie. Do Ewy Ch. mi już nie daleko.
Jeszcze tylko jakieś 36463498809787689 podobnych treningów.

O nie! Ja protestuje! Matmę tutaj jeszcze przeżyję, ale Ewki? Nie ma opcji.
OdpowiedzUsuńZmiany, zmiany... Zmiany są fajne i potrzebne!
Fajny ten cień kwiatka, lubię takie klimaty.
Ps. Co to jest HTML?! :)
UsuńHTML to są takie kody.
UsuńJak je czytam to nic dodać. Tylko.Jedno.Wielkie.:
EEEEEEEE macarena!
;)
Też lubię takie klimaty :D
Nie bój się, ja nie będę żadną Ewką :PPP
I masz rację-zmiany są potrzebne baaardzo :D
UsuńBlog się zrobił bardziej niebiesko-marzycielski :) - Śliczny ;)
OdpowiedzUsuńA bo ja zazwyczaj myślę o niebieskich migdałach ;))
UsuńCudne zmiany! :D :D
OdpowiedzUsuńDzięki, dzięki!
UsuńOjej jak tu ładnie !
OdpowiedzUsuńDziękuje :*
UsuńJak ladnie, pastelowo! :)
OdpowiedzUsuńMnie tez marza sie zmiany w szablonie bloga (mam ten sam od poczatku, czyli prawie 3 lat!), ale jak sobie przypomne ile zajelo mi ustawienie starego (a to jeden z prostszych!), to nie wiem kiedy sie za to zabiore...
Jakby co to chętnie pomogę :* ale jak widzisz, ja znam tylko podstawy podstaw :)
Usuń