Kolejny raz
przemierzam pokój. W roztrzepaniu poszukuje jakiejś rzeczy. Śpieszę
się. Nie wiem do czego. Nie wiem gdzie. Nie zauważam przeszkody,
zbyt wolno reagując. I uderzam w ścianę.
środa, 27 czerwca 2018
sobota, 23 czerwca 2018
Wspomnieniowo cz1 : Dzień dobry w maju... a raczej przy końcu czerwca! ;)
Łelkom ewrybady!
Żyjecie państwo?Bo ja owszem, choć blog znów trochę przymarł.
Słowo daje miałam napisać w maju, który był całkiem sympatyczny, a nagle zrobił się czerwiec... Który zaczął się cudownie, potem trochę przymulił.
ALE DZIŚ NIE O TYM.
Zaległości są, to najlepiej pokazać co u mnie było za pomocą obrazków.
A dokładnie zdjęć.
Co to sobie ich w moim przekonaniu napstrykałam "że hoho".
A koniec końców okazało się, że całkiem ich mało...
A co się działo jak mnie nie było?
Sama muszę to ułożyć w głowie.
I rozbić na części ( Co oznacza tyle, że kolejna porcja zdjęć już 30 czerwca 2030 roku, hehe! Turbośmieszek ze mnie, prawda?) by o niczym nie zapomnieć.
No to LU!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)