piątek, 31 grudnia 2021

Krótko mówiąc.

2021 już prawie za nami.
  • Pełen dobra. Intensywny. Ciekawy. Obfitujący w wiele zwrotów akcji, spełniania marzeń i mojej ciężkiej pracy nad sobą. 
  • Pełen kałuż na podłodze, wczesnych pobudek, miękkiego futerka. Zdecydowanie zdetronizowany przez szczekające, puchate, wredne i ukochane pięć kilo Fibuszka.  Największe marzenie i największa radość tego roku.
  • Pełen zmian zaobserwowanych w piątce najważniejszych mi ludzików na świecie. Ich pierwsze razy w przedszkolu, zerówce. Ich coraz dojrzalsze rozmowy.
  • Pełen dobroci ode mnie tylko dla mnie. Ciężkiej pracy psychicznej i fizycznej. Pełen walki i obaw o przyszłość.
  • Obfity w wiele wypadów, wyzwań, zajęć, spotkań. 
Ciężki i łatwy.
Smutny i radosny. 
Burzowy i słoneczny. 
Taki akurat.
W sam raz.


Dziękuję.

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Kartka z pamiętnika: Poświątecznie

 Wena do pisania czegokolwiek dopada mnie w coraz dziwniejszych momentach. Na przykład tak jak teraz - podczas oglądania jednego z prezentów gwiazdkowych. I choć wszystkie są cudowne, to ten jest najważniejszy (Najbliżsi wybaczcie :D) bo ode mnie dla mnie.

sobota, 18 grudnia 2021

Kartka z pamiętnika: DOWÓD na to, że...

Idą święta! Strach pomyśleć, które to moje z kolei... ;)

Kompletnie ich nie czuję. Chociaż stop! Użyłam złego określenia. Czuję grudzień, czuje nastrój oczekiwania. Nie czuję natomiast, że to już za tydzień i jakoś spowolniło się moje oczekiwanie. 

piątek, 17 grudnia 2021

Cholerny 17

 9 lat temu i parę godzin wstecz. Wszystko się zmieniło i stanęło na głowie. To miały być dobre święta. Czekałam na nie z taką radością. Jeden telefon odmienił wszystko. Misternie ułożona kompozycja wycinków z gazet pełnych śnieżynek, czerwonych mikołajów i świątecznej sielanki, przypięta do tablicy korkowej wylądowała w koszu. Świąt dla mnie w tym roku nie było.

poniedziałek, 15 listopada 2021

O Fibsonie słów kilka

Tak sobie myślę... Zacznę chyba planować na opak. Mój mózg jest skonstruowany bardzo przekornie. Jeszcze pięć minut temu pisałam komentarz u Agatki 😘, pisząc z anonima bo nawet zalogować mi się nie chciało na gmaila. Zaraz po tym jednak poczułam wielką chęć zawitania tutaj. To tak jak ze zdjęciami i filmikami, których miałam nie dodawać, a i tak to zrobiłam. Ale to był wyjątek! Filmik dotyczył Fibi. A o Fibi czasami nie da się mówić. Czasami trzeba tego małego matołka zobaczyć!

sobota, 6 listopada 2021

Kartka z pamiętnika: Nie lubię listopada...

Choć póki co ( TFU, TFU!) przebiega całkiem znośnie. Pierwsze dni listopada i święto zmarłych przywitały nas przepiękną pogodą. I udało mi się nawet skoczyć na cmentarz. 

czwartek, 14 października 2021

O życiu w chaosie

 Kiedy z początkiem roku uporałam się z kłopotami zdrowotnymi, a wredna zołza anemia odpuściła doznałam nowego "schorzenia" jakim jest "głód na robotę". Oto nagle w mojej głowie coś się odmieniło i tak z totalnego lenia przeistoczyłam się w człowieka-chaos.

czwartek, 12 sierpnia 2021

Czasem lajwy, a czasem lajf../ Urodzinowo

 Bo jak mówi "stare porzekadło": Lajf is brutal.
I czasem mocno może pokręcić, pomartwić. Minione dni były dla mnie nerwowe i trudne. Nie chce już o nich pamiętać, cieszę się że odchodzą w zapomnienie i mogę spać spokojnie. Cieszę się także niezmiennie, że miałam z kim dzielić się swoimi obawami i czuć wsparcie. To jest ważne. Najważniejsze.

piątek, 30 lipca 2021

Na szybko, letnią porą

Kiedy kilka tygodni temu wrzuciłam jedno ze zdjęć z dzieciństwa na grupie blogowej odezwały się dwie koleżanki z mojej klasy (A i M pozdrawiam :*). I tak od komentarza do komentarza urodził się pomysł na babskie spotkanie klasowe. A mi nie trzeba było dużo mówić! Raz dwa założona konferencja, duży odzew (który baardzo mnie ucieszył) i spotkanie umówione.

środa, 14 lipca 2021

Nocą...

Noc. Różne myśli wtedy przechodzą. Głowę mam pełną marzeń i planów. Są ich chyba setki. Na niektóre czekam latami. Na te bardziej i mniej realne. Mimo problemów, mimo niesprzyjającemu losowi. Czekam.
I tylko czasem, jak dziś, uderza mnie nagły strach, że żadne, absolutnie żadne z nich już nigdy się nie spełni...

sobota, 10 lipca 2021

O urlopie. Na świeżo.

 Mam urlop. Taki prawdziwy. Przez duże U. Pandemia lekko odpuściła. Ja przyjęłam szczepionkę. Po wielu obawach, przemyśleniach i rozmowie z lekarką - odważyłam się. Społeczeństwo podzielone i nie pomaga mi to trochę. Mam obawy. A jednocześnie odkąd się zaszczepiłam jestem inna... Bardziej wyluzowana. Wyjazdy w końcu cieszą. A tych od tygodnia mam w bród!

niedziela, 4 lipca 2021

Dzieciowie dialogi - Wpisy zapomniane

 Na wyraźną prośbę głównego zainteresowanego, prowodyra bloga, zwanego także Igoreckim ;) w "wasze ręce" oddaje odnalezione po miesiącach wpisy, publikowane dotąd wyłącznie na zarchiwizowanym już dziś fanpage bloga!
To była niesamowita podróż w przeszłość...💓

wtorek, 15 czerwca 2021

Życie.

Najpierw utknęłam. Między półkami sklepowymi, zbyt ciasnymi, by przejechał przez nie wózek. (A przypominam nieśmiało - Jest XXI wiek i niepełnosprawni oraz matki niemowląt robią zakupy, heloooł!).

piątek, 28 maja 2021

Czas na akceptację...?

 Wpisując podczas logowania mail dłonie mechanicznie wybrały odpowiednie literki układając słowo: Noelka. 
Ileż ja z tym pseudonimem mam wspomnień! Noelką zostałam w liceum, jeszcze przed maturą, a przestałam być... Nie wiem... To przyszło falami.

piątek, 30 kwietnia 2021

Cztery lata wstecz

Pamiętam tamte dni. Pamiętam wszystko. Walkę ze słabościami. Wielkie nadzieje. Snucie planów na przyszłość. Siłę i determinację pomieszaną z rezygnacją i niechęcią. Mijało cztery lata od kiedy skończyłam szkołę. Podjęłam pierwszą, stałą pracę. Wymagającą i stresującą. Choć była to rewolucja w moim życiu to wciąż czegoś brakowało. I tak podjęłam decyzję i walkę o maturę. Po raz trzeci.

środa, 14 kwietnia 2021

Znów o czasie, pseudo-wiośnie i jogurcie

Tegoroczna wiosna nie jest łaskawa, a zresztą... Jaka wiosna? To na zewnątrz możemy porównać do późnej zimy. Takiej stulecia w dodatku. 

wtorek, 16 marca 2021

UPS!

Część z was już wie, z grupy. Od pewnego czasu jestem posiadaczką psinki. Szczeniaka. Życie z Fibi to prawdziwy rollercoaster. Tak naprawdę nigdy nie można się przygotować na to co obydwie wymodzimy w danym dniu. Tak było i tym razem...

wtorek, 2 marca 2021

Alankowe dialogi: Oddaj mnie to!

W życiu mojego chrześniaka wiele rewolucji. Skończył niedawno trzy latka, myśli o przedszkolu. Pojawiają się już pierwsze protesty, oraz kłótnie. O nunusia na przykład...

czwartek, 11 lutego 2021

Wieści dziwnej treści: W tłustym czwartku chudo z czasem

Ponieważ dzień święty należy święcić.🤣
Ile już zjedzone? 🍩
Mniej mnie tutaj, ponieważ jak pisałam ostatnio odzyskałam siły i chęci. 

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Ze skrajności w skrajność

Bo albo piszę tu za wiele, albo wcale. Teraz padło właśnie na wcale. Poczytałam książkę, obejrzałam po dwa odcinki seriali, ale myśli dziś jakoś uciekają, a gdy zaczęły podążać w niebezpieczne strony postanowilam odezwać się nareszcie tutaj.