Z reguły nie pozwalam chłopcom grać na moim komputerze. Wredna Ja. Wyjątkami od reguły stanowią dni, gdy chłopców mamy pod opieką większość czasu dnia, a pogoda nie fajna, albo tak jak ostatnio, gdy Adrian miał urodziny i w ramach prezentu (się ciocia szarpnęła, nie?) pozwoliłam mu pograć godzinę w simsy.
