Ja wiem, wiem. Każdy tak mówi. Wraca z tego urlopu i gada "tak mi zleciało, że nie wiem kiedy". Nic nowego. Ale osobiście, w tym roku odczułam to wyjątkowo. Bo dosłownie: Położyłam się spać, na dzień przed pierwszym dniem. A potem hukło, buchło i zagrała pobudka... do pracy
Dwa tygodnie zleciało. A ja je gdzieś przegapiłam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 września 2020
O urlopie zwanym: MARATON
poniedziałek, 25 maja 2015
Komunia Adka-Relacja
"Mamo, mamo, mamo, mamo...Spojrzyj i uśmiechnij się!
Zawsze kocham Cię tak samo! Każdej nocy i we dnie..."
Zaśpiewały na koniec mszy dzieci pierwszo komunijne na okoliczność zbliżającego się Dnia Mamy. Na rękach poczułam ciary. Kolejny raz tej mszy coś ścisnęło mnie w krtani, że z trudemzłapałam bezdech.
Wzruszenie.
czwartek, 14 maja 2015
A tytuł sobie wymyślcie sami...
Aż tu raptem...
Maj. Miesiąc, który nigdy nie jest nudny. Trzy lata temu o tej porze na
przykład histeryzowałam, że na bank obleje ustny polski, bo się zatnę tudzież
dadzą takie pytanie, że będę z miejsca spalona.
Że o angielskim nie wspomnę, bo przecież w językach orłem nie jestem, w końcu
jak żyje na świecie lat dwadzieścia jeden tak jeszcze nigdy nie spotkałam
leniwego orła.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Dzieciowo
Miniony tydzień obfitował w piękną pogodę i obecność całej mojej trójki. Mili spędziła z Nami prawie cały tydzień, a także weekend.
Labels:
Adrian,
codziennik,
dialogi,
Dzieci,
Igor,
igotkowe dialogi,
instagram,
Ja,
komunia,
kraków,
Milena,
Milenkowe dialogi,
optymistycznie,
rodzina,
szczęście,
wspomnienia,
zakupy,
zmagania z przeciwnościami,
żarty
Subskrybuj:
Posty (Atom)

