Notki nie było w tamtym tygodniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzekajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzekajka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 lutego 2017
poniedziałek, 11 stycznia 2016
środa, 9 września 2015
Wrzesień plecień
Wrzesień. Nie lubię tego miesiąca z kilku względów. Przede wszystkim jest to wielki przeskok z wakacji, do corocznej rutyny.
Labels:
codziennik,
depresyjnie,
Dzieci,
Ja,
jedzenie,
jesień,
kot,
Milena,
narzekajka,
optymistycznie,
pesymizm,
rok szkolny,
Tygrys,
zmagania z przeciwnościami,
żarty
piątek, 7 sierpnia 2015
Upały, wizyty, niemoc - Miszmasz letni.
Wczoraj podczas wizyty u B. ta opierniczyła mnie że mało się tu odzywam. No cóż. Najwidoczniej lata, gdy potrafiłam trzepnąć dziesięć notek miesięcznie bezpowrotnie minęły. :( Aczkolwiek cieszę się, że ma mnie kto opieprzać :D
Labels:
codziennik,
Dzieci,
Ja,
kot,
lato,
narzekajka,
optymistycznie,
poważnie,
przyjaciele,
Tygrys,
upał,
wakacje,
zabawa,
zmagania z przeciwnościami
piątek, 19 czerwca 2015
czwartek, 14 maja 2015
A tytuł sobie wymyślcie sami...
Aż tu raptem...
Maj. Miesiąc, który nigdy nie jest nudny. Trzy lata temu o tej porze na
przykład histeryzowałam, że na bank obleje ustny polski, bo się zatnę tudzież
dadzą takie pytanie, że będę z miejsca spalona.
Że o angielskim nie wspomnę, bo przecież w językach orłem nie jestem, w końcu
jak żyje na świecie lat dwadzieścia jeden tak jeszcze nigdy nie spotkałam
leniwego orła.
poniedziałek, 30 marca 2015
Niech mnie ktoś obudzi...
Pogoda zwariowała.
W zeszłym tygodniu było pięknie. Komputer, czy tablet nie zachęcały.
Za to 3 spacery dziennie w towarzystwie mamy i Olsona owszem.
Dziś... Słońce desperacko próbuje wygrać.
A co rusz przegrywa z kolejną chmurą, z porywistym wiatrem...
A wczesnym rankiem, prócz jak zawsze aktywnych siostrzeńców obudził mnie szum wody.
Deszcz. Lał niesamowicie. Ciekawe ile gospodyń zaklęło na ten widok i pożegnało się z wypucowanymi przedświątecznie oknami?
Chyba duuużo.
czwartek, 12 marca 2015
Na wózeczku siedzi leń...
Agatka mi powiedziała że kurzem tu mi blog zarasta.
Labels:
Adrian,
biblioteka,
chorobowo,
codziennik,
deszcz,
Dzieci,
Igor,
Ja,
książki,
lato,
Milena,
narzekajka,
przesilenie wiosenne,
zmagania z przeciwnościami,
żarty
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Na rozruch... Wpis burcząco pamiętnikowy.
Nie wiem co się dziś ze mną dzieje. Być może jest to zwykłe przesilenie. Wstałam w jakimś nijakim humorze. Niby się śmieje, a gdzieś tam w głębi jakiś bunt, smutek, którego chwilowo powodu nie znajduję. A szkoda... Może było by mi łatwiej się z tym rozprawić...
Subskrybuj:
Posty (Atom)