sobota, 31 grudnia 2016

środa, 21 grudnia 2016

Przedświątecznie

O Matko! Wcale mnie tak długo tu nie było (Jak wiecie, potrafię dłużej :P) a teraz wchodzę i widzę, że blogspot całkowicie pozmieniał wygląd strony o.O. Więc zanim zakumałam, co jest czym i gdzie, (A musicie widzieć moi drodzy że jestem dopiero przed kawą...) to mi trochę minęło.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

O tym gdzie byłam jak mnie nie było...

Jest za dziesięć pierwsza a mnie wzięło na blogowanie. Cóż. Lepiej późno niż później. Wszak zaliczyłam właśnie najdłuższą przerwę w blogowaniu.

sobota, 15 października 2016

Pięć lat.

<a href='http://pl.freepik.com/darmowe-wektory/5-lecie-etykieta-uroczystości-znaczek-w-kolorze-złotym_909377.htm'>Designed by Freepik</a>
freepic.com



Pięć lat bloga.
Pięć lat z Wami.
60 miesięcy, 350 opublikowanych wpisów.
Wiele łez, złości, radości, nadziei. Marzeń, planów, zwierzeń.
Wiele osób odeszło, wiele przybyło,
Dwa staże, dwa kursy, dwie niezdane poprawki z matmy, cztery spotkania blogowe, litry kaw z A.
Niesamowita radość.
I wdzięczność za Was, moich czytelników.
Wspólnie z Wami żegnałam dziadków.
Wspólnie z Wami powitałam dwójkę siostrzeńców.
Nieporadne pierwsze słowa Igorka zmieniły się w dialogi.
Komunia Adriana,
te moje dwa pierwsze, niezapomniane,
samodzielne wyjazdy...
Pięć lat...
Dziękuję, że wciąż jesteście ze mną :*
I mam nadzieję, że jeszcze nie jedna rocznica przed Nami. :)

poniedziałek, 3 października 2016

Tik tak, mija czas...

Jakoś tak się złożyło, że między piątkiem, a niedzielą, skończyłam lat dwadzieścia trzy.
Jak co rok czekałam na przełom. W zachowaniu chociażby. Mogłabym wtedy nagle zmądrzeć. 

poniedziałek, 5 września 2016

Wakacje 2016 w obiektywie komórki-Miszmasz

Ze specjalną dedykacją dla A. :D
Najpierw masa, potem... Masa ;)
Moje najwieksze odkrycie wakacyjne-NIESAMOWITA kawiarnia z niesamowitymi deserami!

środa, 31 sierpnia 2016

Koniec wakacji/ dzień blogera/ zaległości + dopisek-Post numeryczny

  1. Aluśka pisze dziś do Nas że dzień blogera. Idealny czas na odkurzenie bloga. No to lu! A wszystkich blogerom życzę tryliarda wpisów ;)

piątek, 19 sierpnia 2016

"Wszystko jest takie kruche..."

źródło:pinger
Ten wpis miał być inny. Pamiętnikowy. Zwykły skrót minionych tygodni...
Ale nie będzie.
Dziś w TV kolejne złe wiadomości.

sobota, 6 sierpnia 2016

czwartek, 7 lipca 2016

Jestem, pamiętam, żyje

Tydzień nieobecności, a obiecałam.
I powrócę, jak mi foch na życie minie... I ten wkurzający stan- wszystko na "nie", też. 

sobota, 25 czerwca 2016

O spotkaniu autorskim, z kartkowaniem tle :)

20 czerwca, w poniedziałek, uzbrojona w pudełko po buty marki Iksińskiiej (Swoją drogą, gdzie czasy, gdy swój cały scrapbookingowy dobytek mieściłam w pudle po butach?!) wypełniony aż po szwy rozmaitymi pierdołkami pojechałam do Kalwarii.

wtorek, 21 czerwca 2016

Góra Żar 2016

Mój mały Mount Everest zdobyty z pomocą rodzinki i w towarzystwie moich chłopaczorów :D cudowny czas i niezapomniane wrażenia! Chyba pokochałam podróże !

piątek, 17 czerwca 2016

krótko z postanowieniem

   Jako, że ostatnio po czterech latach zmieniłam telefon, to moje zdjęcia na instagramie przestały wychodzić jak "z długopisa" ;P Mam też ściągniętą aplikację blogspota, więc może to zmotywuje mnie do częstszego pisania? Nadal to kocham, nadal przychodzi mi to dość łatwo, choć zanim zacznę zawsze włącza mi się jakiś niechciej. Najtrudniej jest zacząć, a potem jakoś śmiga. Ale to nie tylko w pisaniu mam takie coś. Szczerze powiedziawszy... mam tak ze wszystkim. :P

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Maj w obiektywie 2016

Ten miesiąc, mimo iż dłużył się jakoś będzie przedstawiony tu krótko. Aparat w mym telefonie tak mnie irytuje, że używam go coraz mniej. Ale już niedługo, już za moment... Ach!

środa, 1 czerwca 2016

"Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba."

Bądźcie dziś dziećmi. Śmiejcie, marzcie, bawcie się, bez zahamowań. Porzućcie wszelkie obowiązki, problemy i troski! Życzę Wam pięknego, słonecznego, słodkiego i kolorowego dnia!! Uściskajcie ode mnie wasze maluchy!💓

poniedziałek, 23 maja 2016

"Cudze chwalicie, swego nie znacie..."-Wieliczka 2016

Wczorajsza niedziela spędzona była tak jak lubię-Aktywnie i na świeżym powietrzu, z rodziną.
Wybrałam się w miejsce (jak do wczoraj sądziłam) bardzo dobrze mi znanego...

środa, 20 kwietnia 2016

niedziela, 10 kwietnia 2016

sobota, 2 kwietnia 2016

piątek, 25 marca 2016

Faceci to są niecierpliwi.../Życzenia

-Ciociu, ile ja to mam tsymać?-Pyta mnie Igor wkładając pomiętą karteczkę między grubą księgę. Prasował papier znaczy.
-Tak...z pięć minut.-Odpowiadam szybciorem podnosząc wzrok znad krojenia sałatki.
-A ile to?
-To jest wtedy, jak wskazówka zegara zrobi pięć kółek.
-Ale ja wolę policyć. To do ilu mam policyć?
-Do trzystu.
-A ja nie umiem...Mogę do stu?
-Możesz.
-A mogę dziesiątkami?


Możesz ;))

______________________________________________________________________

Kochani!
Z okazji zbliżających się świąt wielkiej nocy życzę wam smacznego jajka, mokrego (bynajmniej nie deszczowego) poniedziałku. Tyjcie do woli, cieszcie się rodziną, śmiejcie do rozpuku! 

Wesołego alleluja!

Noelka&Company

 

poniedziałek, 21 marca 2016

środa, 17 lutego 2016

Pogadały.

Poniedziałkowy wieczór. Nadchodzi moje godzinne oglądanie seriali. Zalegam sobie w najlepsze przed tv. W pewnym momencie dołącza do mnie Mila, przebywająca w tym momencie u dziadków "na noc".

sobota, 13 lutego 2016

Odkurzamy

Uprasza się o nie wrzeszczenie za nieobecność.
To je nie moja wina! TOTALNIE.
Po prostu nagle ze stycznia zrobił się...luty. A z dwóch dni nieobecności Tu, aż dwa tygodnie...
Jakoś tak śmigło, migło. Po drodze chrzest najmłodszego w rodzinie...

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Do trzech razy sztuka...

Po raz trzeci zabieram się do tej notki. Skasowałam już dwie, stwierdzając, że jest zbyt nostalgicznie i depresyjnie wręcz. Ale miniony tydzień naprawdę był ciężki. Nałożyło się na to wiele czynników. Między innymi dość bura, zmienna pogoda (dziś dosłownie PIZGA śniegiem) oraz pogrzeb proboszcza z naszej parafii, którego znaliśmy i lubiliśmy wszyscy w naszej miejscowości. Udzielił mi trzech sakramentów i był u nas aż trzydzieści lat. Od trzech lat przebywał już na zasłużonej emeryturze. W okolicznościach takiej smutnej chwili trudniej było się uśmiechnąć.
Ja sama niezbyt sobie radziłam ze... Wszystkim. Naprawdę było źle z moim samopoczuciem. Po drodze kilka rozczarowań i problemów też było. Ogarnęłam się właściwie tylko dzięki niezawodnej rodzinie i znajomym.
W tej szaro-burej aurze były jednak też miłe chwile.