20 maja, w tamtą środę. Do domu puka listonosz. Wręcza kupę listów, rachunków, reklam. I jedną, zaadresowaną do mnie...
Otwieram. Wzruszam się. Taka to się ckliwa zrobiłam od jakiegoś czasu. Wzrusza mnie dobroć ludzi. Ich gesty, które świadczą, że jestem dla nich kimś ważnym.
W kopercie kartka. Piękna. Staranna. W wykonaniu osoby mi bliskiej. Która poświęciła swój czas, by sprawić radość mojemu siostrzeńcowi. Życzenia komunijne...
Bloga otworzyłam 4 lata temu, gdyż Igor rósł w tempie zastraszającym. Gdy Adi był mały byłam jeszcze gówniarzowata i nie w głowie było mi zapisywać jego postępy, dialogi, psoty.
Ech, ale tego żałuję. Dlatego powstało "Byle do przodu!". By te drobne przyjemności w codzienności zapisać i zachować.
Blog dał mi jednak coś więcej.
Blog dał mi wspaniałych ludzi wkoło...
Takich co to codziennie ochoczo wysłuchają.
Takich co wspierają, pocieszą, opieprzą, doradzą.
Takich, którzy cieszą się z moich powodzeń, kibicują gdy próbuje rozwiązać co rusz nowy problem...
Na każdym kroku mi towarzyszą.
W pamięci tak wiele chwil.
Przegadane godziny z Martą.
Tysiące linijek słów z Madzią.
Wyczekiwanie na komunijny dzień z Kasią, której Gosieńka tej niedzieli również miała ten piękny dzień.
Dobre słowo Justyny.
Psychoterapia z Agnieszką ;)
Dobre słowo Agatki, której bliskość czuje, choć dzieli nie tylko internet a nawet kontynent...
Nieprawdopodobny optymizm Marty-Mamy dwóch córek.
Wygłupy i śmiech z Alą, odwiedziny u B. w Krakowie...
Anetka... Któż wie, czy gdyby nie blog to kiedykolwiek bliżej poznałabym tak cudowną osobę?
A przecież mieszkamy tak blisko siebie...
Ich pociecha z moich małych sukcesów... Ich nieprawdopodobna wiara we mnie i marzenia...
Ich bezinteresowność i to, że codziennie tak łatwo zapominają o moim wózku.
Nie oddałabym za nic ani jednej z tych znajomości.
Codziennie dziękuje za nie Bogu.
Bo choć dla wielu internet nie jest miejscem do zawierania przyjaźni, ja wiem że możliwe jest się z kimś związać emocjonalnie...
Przez internet łatwo jest nawiązać relację.
Ale też trudno je utrzymać.
I nie wiem ile z tych znajomości przetrwa.
Ile czasu?
Nie wiem. Nie chcę tego wiedzieć. Chcę łapać chwilę... Chcę korzystać z tego, że jestem szczęściarą, bo oprócz cudownej rodziny i przyjaciół "w realu" mam też je.
Najwspanialsze osoby na świecie.
Dziękuje.
| PRZEPIĘKNA kartka w wykonaniu Madzi. Zdjęcie perfidnie zapierdzielone z prywatnego bloga Madzi. Myślicie, że Madzia się pogniewa? :P W imieniu Adka i jego rodziny-z całego serca dziękuję. |
Wzruszyłam się babo... A idź :*
OdpowiedzUsuń:*****
UsuńAch jakze cudnie znaleźć się w tak zacnym gronie :*** pamietaj kochana dostajesz tyle ile sama dajesz :) ;*
OdpowiedzUsuńNie mogło Cię tu zabraknąć. Dziękuje ci za wszystko :* dostając tyle ciągle mam wrażenie, że oddaje za mało... :)
UsuńNoelka jaka Ty kochana jestes ❤
OdpowiedzUsuń:**** nie bardziej od Ciebie
UsuńOj tam oj tam to raczej ja dziekuje za to ze Ty jestes :)
OdpowiedzUsuńPs
To Ty na wozku jezdzisz??? ;)
Na wsi tak coś gadali właśnie... :P
Usuń:***
Ale się wzruszyłam:***. Dziękuję<3. Być w tak zacnym gronie sam zaszczyt:d
OdpowiedzUsuń"Bez Ciebie nie idę" :*** :P
UsuńKochana, az mi lzy naplynely do patrzalek...
OdpowiedzUsuńTo ja czuje sie uhonorowana, ze poznalam taka wspaniala, madra dziewczyne jak Ty!
:*****
Usuń