Listopad, styczeń i luty to najgorsze miesiące. Nic się wtedy nie dzieje, a co gorsza, uziemiona przez anomalie pogodowe i niskie temperatury nie mogę cieszyć się wolnością, utrudnione mam nawet wyjścia na spacer. Bo choć śniegu po pas wciąż brak, to temperatury nie są bezpieczne dla mojego zdrowia.
Siedzę więc w domu, psiocząc co chwila po wszystkich, nawet kocie. Ten na szczęście nic sobie nie robiąc rozbiera choinkę, w przerwach domagając się żarcia i nurkując pod komodę w poszukiwaniu zagubionej kulki papieru. (Bo niby czym ma się bawić kot papieroholiczki ;) ?).
No nie czarujmy się.
To nie jest najlepszy okres mojego życia, a jako że nikt nie wyczaruje mi nagle dwudziestu stopni celsjusza to burczę sobie. I ciężko zebrać mi się do czegokolwiek.
Mniej mnie też tutaj, bo wraz z nowym rokiem postanowiłam że mniej będzie tu notek spod tagu "narzekajka".
Jedna na miesiąc styknie ;)
To nie jest najlepszy okres mojego życia, a jako że nikt nie wyczaruje mi nagle dwudziestu stopni celsjusza to burczę sobie. I ciężko zebrać mi się do czegokolwiek.
Mniej mnie też tutaj, bo wraz z nowym rokiem postanowiłam że mniej będzie tu notek spod tagu "narzekajka".
Jedna na miesiąc styknie ;)
Sylwestra spędziłam w towarzystwie chłopców, oraz siostry i szwagra.
W nowy rok weszłam więc najedzona, uchachana i szczęśliwa. :)
Mam nadzieję, że to pomyślny znak dla tego roku. Oby szara, zimna zima odeszła szybko, uprzednio walnąwszy w ferie śniegiem,
tak by Adek, Igor i Mila mogli sobie trochę poszaleć na sankach.
W nowy rok weszłam więc najedzona, uchachana i szczęśliwa. :)
Mam nadzieję, że to pomyślny znak dla tego roku. Oby szara, zimna zima odeszła szybko, uprzednio walnąwszy w ferie śniegiem,
tak by Adek, Igor i Mila mogli sobie trochę poszaleć na sankach.
Tymczasem znikam, porobić coś konstruktywnego, co skutecznie postawi mnie do pionu.
Mam nadzieję, że pojawie się tu niebawem w lepszym humorze.
Para buch, Noel w ruch ;)
Mam nadzieję, że pojawie się tu niebawem w lepszym humorze.
Para buch, Noel w ruch ;)
"Kot papieroholiczki" - no leżę i kwiczę :3
OdpowiedzUsuńA żebyś widziała jak ta zgaga się rzuca na te papiery! A nie daj Bóg żeby mi jakiś najmniejszy koraliczek upadł. Tygrysisko wie już co z tym począć ;)
UsuńA może zwyczajnie artystą jest? ;)
UsuńA kto wie! ;)
UsuńTo ja lecę szukać śniegu po kolana:pp
OdpowiedzUsuńnie wiem gdzie wyląduje, szukajcie a znajdziecie:d
GPS i znajdę :P
UsuńNo no no, prosze mi tu ten "zawias" naoliwic i puscic w ruch! ;)
OdpowiedzUsuńA zreszta... Ja tez lubie narzekac, choc Noelka, pozrzedzimy sobie razem!!! :D
Ok! Tylko wezmę czekoladę :P
UsuńKorzystaj z tego wychodnego :)
OdpowiedzUsuńKorzystam korzystam! Jutro następne!
UsuńJak pogoda pozwoli ;)))
Śnieg po kolana jest u mojej Matuli. Po kolana Juli ;) Ja też nienawidzę zimy. Bardzo bardzo. Wiesz sama. Ale oszukuję się że nie mam czasu narzekać :))
OdpowiedzUsuńBuziolce. Wiosna już tuż tuż :)
:D :*
Usuń