Piszę do was powoli bo wiem że nie czytacie biegle. Takim oto suchym żartem rozpoczynam tenże wpis. :P Jakoś mi tu ostatnio było nie po drodze.
Marzec, choć były w nim dobre chwilę dał mi poważnie w kość. Bardzo nie lubię tego miesiąca, nigdy jakoś mi nie sprzyja. Także i tego miesiąca były czasu smutku, kryzysów... Dlatego milczałam. Nie chcę tego miejsca zatruwać wiecznosmutkiem.
Na szczęście jest już kwiecień ! Pogoda aż do środy przechodziła samą siebie ! Zaczęło się to co tak kocham. Spacery, lody rożki, słońce. I od razu jakoś łatwiej mi się wstaje i mobilizuje do roboty.
Miniony weekend był... cudny. Po prostu piękny. Był grill, rodzinny spacer i... Niesamowite odwiedziny! Wyobraźcie sobie moją minę gdy w niedzielę zapowiedziała się na kawę... Matka krzysno mego bloga ! :P Martunia, Karol i Antek oraz Mama trójki wracając z cudnego Kościeliska wstąpili do mnie. Znów mogłam uściskać tę od której przed laty wszystko się zaczęło i poznać jej cudnych przyjaciół oraz cześć Tosinkowej rodziny...
 |
| Spacer musiał być! |
Takie chwile tak bardzo mnie motywują i chcę więcej i więcej ! Blogowanie dało mi cudownych ludzi wokół siebie. Mam tylko nadzieję że to nie koniec spotkań i że jeszcze wiele odwiedzin przede mną.Tyle osób muszę jeszcze uściskać, a i za tymi co już spotkałam tęsknie nieustannie :D
A na zakończenie tegoż wpisu, który kulam od dni trzech...kilka migawek marcowych:
| | |
| Yyyy...Nie widzieliście tego. |
|
|
 |
| Spotkanie z koleżanką na zapiekankach. Lubię to! |
 |
| To wbrew pozorom nie biała czekolada. To Rumikub. ;) Uwielbiam! |
 |
| Dawno nie było tak pięknej, słonecznej wielkanocy... Ach. |
 |
W końcu dorwałam kolejną część książek Cathy Glass...
Jak zawsze wyciska łzy... |
|
 |
| Ósmy marca-Toast kobiet! |
 |
| Igorek uczy się samogłosek. |
 |
| Ciotka Noelka uczy się procentów. |
 |
Kot Tajger uczy się nie spać przez 99 procent swojego życia
(ten jeden procent oddaje żarciu i toalecie) |
 |
| UPS. Poległ. |
 |
| Miesiąc bez kartek? Nie możliwe. |
 |
| Noelka wielkanocnie. |
| |
| Zestaw Pierwszej Pomocy w sytuacji "Nie mam co robić..." ;) |
A bo ten marzec zawsze taki przesileniowy ;) Zdecydowanie wolę kwiecień :)
OdpowiedzUsuńJa też! W dodatku w marcu (chyba z racji tego przesilenia właśnie) tak się źle czuje... Masakra. Najważniejsze że to już za nami.
UsuńNo no piękne fotki :). U Ciebie to z tematów na 10 postów robi się jedna notka :).Ale za to jaka pozytywna :)!!!
OdpowiedzUsuńHihihihi :D bo kiedy mnie złapał leniuch to jakoś tak wyszło że się tematów nazbierało ;)
UsuńJak ja kocham, gdy zaczynasz jak dziś ;)))) hahahha poprawiłaś nam humor, czytałam na głos, o dziwo biegle :))). Natuśka, czemu tak daleko mieszkasz ja się pytam???
OdpowiedzUsuńmatka krzysno całuje :***
Nie wiem matko krzysno czemu ja tak daleko :( Królewny zza siedmiu gór tak mają ;P
UsuńBiegle czytasz? No to git! :D
Święta były fajny był ten marzec;pp
OdpowiedzUsuńTylko czemu ten czas tak cieka i już mamy połowę kwietnia;d?
Już połowę? O patrz, faktycznie! :P
UsuńUwielbiam Twoje miesiące w formie fotorelacji ! Natuska przybieraj formę i dobry humor - urlop pod koniec miesiąca mi sie szykuje ! Zamów ładną pogodę i śmigały na spacer ! A Matka Chrzesna Twojego bloga to najlepsza Matka na świecie ! Musisz mi wszystko opowiedzieć 😘😘😘
OdpowiedzUsuńAjjjjj! Zamawiam pogodę!
UsuńBo tak się za tobą stęskniłam że nawet pojęcia nie masz!
PS wyłącz telefon :P
Wyłącze !!! ( tym razem )
OdpowiedzUsuńOKEJ :D :*
UsuńMarzec jest złym miesiącem i tyle :) Ale kwiecień? No kwiecień to już zupełnie co innego. Także- cieszmy się nim ;)
OdpowiedzUsuńAch, spotkania, spacery- lubię to!
Cieszę się jak mogę!
UsuńNo ja też lubię spacery! Chcę z tobą! :P