Poniedziałkowy wieczór. Nadchodzi moje godzinne oglądanie seriali. Zalegam sobie w najlepsze przed tv. W pewnym momencie dołącza do mnie Mila, przebywająca w tym momencie u dziadków "na noc".
-Cio jobis?-Pyta mnie dziecko, a mnie powoli nie dziwi, że dwulatka zaczęła z tygodnia na tydzień posługiwać się zdaniami. Dość logicznymi zdaniami.
-Oglądam "Na wspólnej"-Odpowiadam.-Ty tego chyba nie oglądasz?
-Ogjądam.
-Ooo!-Ucieszyłam się.-Moja krew!
W tym momencie napotkałam zaciekawiony wzrok małej. Zdziwiona pyta:
-Dzie jest tfoja kjew?
Poddaję się. Pojęcia nie mam.
Hahaha, te baby to od dziecka takie wygadane :)
OdpowiedzUsuńNoo :D wrodziła się w wygadaną rodzinę :P
UsuńKjew? A może powinnaś z Nią pooglądać "Pamiętniki Wampirów" :)
OdpowiedzUsuńBlee :D Nie :P ale może jakaś ksiązka o anatomi ;P
UsuńPoczytajcie "Krew Elfow" Sapkowskiego. Lektura wsam raz dla dwulatki. :D
OdpowiedzUsuńO Matko Bosko, może dobre dla dwulatki, ale dla mnie zbyt ambitne :PPP
UsuńLogiczna do bólu :))) podoba mi się, jeszcze nie raz Cię zaskoczy :))
OdpowiedzUsuńHA! Nasłuchała się mądrych kobit w życiu płodowym :PP
UsuńI jak Dziewczyny - znalazlyście tą Twoją kjew ???
OdpowiedzUsuńMi miażdży . Czuję , że będzie z Nią wesoło 🙃
Z Mi jest wesoło niesamowicie! Mam nadzieję, że sama poznasz :D bo widziałaś ją zza czasów oseska, a teraz to już duuzia baba :D
UsuńKolejne upomnienie! Wchodzę tu po raz trzeci! TRZECI!!!!!! I nadal nic, Noelka zapadła się pod ziemię :( Do klawiatury, ale już!
OdpowiedzUsuńOk, pokrzyczałam trochę, mam nadzieję, że choć trochę zmotywowałam :)
Pozdrowionka :)
Powrócę, obiecuje. Jak sobie wszystko poukładam. :*
Usuń