U mnie ok. Jak zawsze. Chaos zmieszany ze spokojem, cyrk na kółkach. Jak zwykle żyje w rozjazdach, nie licząc tych większych wyjść ze znajomymi czy rodziną oczywiści, bo nawet w domu ciągle jestem w drodze... (A co? A może mi powiesz że nigdzie nie jechałam? Do kuchni nie jechałam? Na podwórko nie jechałam? Do łazienki umyć ząbków nie pojechałam? Ha! Szach mat, Ty chodząca lambadziaro!)
czwartek, 29 sierpnia 2019
piątek, 9 sierpnia 2019
wtorek, 18 czerwca 2019
;)
Ja: Wypożyczyć ci książkę?
Igor: Noo
Ja: A jaką? Mikołajka?
Igor: Ale ja już wszystkie części czytałem!
Ja: A "Nieznane przygody Mikołajka" czytałeś?
Igor: Nie. Nie ma ich, bo są nieznane.
Logiczne dość ;)
środa, 29 maja 2019
"Szklana pogooooooodaaaa..."
No hej. Siema. Ale zarosło kurzem! Dawno mnie tu nie było. Wiedziałam, że jak tak zacznę płodzić notki jedna po drugiej, to potem coś mnie od bloga odpędzi. No. A poza tym... dawno nie lało. Nie? Już się wystraszyłam, że bajorek w ogródku mojej Mamusi uschnie. He He He. To nie jest zabawne, wiem...
Powody dla których postanowiłam się odezwać to m.in. tęsknota, oraz... okrągła, bo czterechsetna notka! Rozumicie? Popełniłam w życiu czterysta wpisów! Wzrusz.
A gdy mnie nie było to...
Powody dla których postanowiłam się odezwać to m.in. tęsknota, oraz... okrągła, bo czterechsetna notka! Rozumicie? Popełniłam w życiu czterysta wpisów! Wzrusz.
A gdy mnie nie było to...
sobota, 13 kwietnia 2019
O niczym, o niczym i o jednej rocznicy.
Ohoho, Noelko, piszesz dwie notki w ciągu dwóch dni. Oj oj. Cacy Noelka. Jaka ty porządna blogierka jesteś. Oj uważaj, bo Ci tak zostanie. I paluszki zmęczysz!
No. Tom się pochwaliła
No. Tom się pochwaliła
piątek, 12 kwietnia 2019
sobota, 30 marca 2019
Mały Turysta
Chłopcy wrócili z wycieczki szkolnej. Wypytuje młodszego o to jak było
- Igor? - Pytam - Kupiłeś sobie jakąś pamiątkę z podróży?
- Nie. - Odpowiada Igorecki. Za chwilę jednak oczka rozbłyskują mu się w dobrze znanym mi blasku i podekscytowany mówi - Ale za to kupiłem sobie loda waniliowego!
Hm... W sumie. Jakby porównać magnesik do loda waniliowego... Dobrześ zrobił dziecko, dobrześ zrobił... :P
- Igor? - Pytam - Kupiłeś sobie jakąś pamiątkę z podróży?
- Nie. - Odpowiada Igorecki. Za chwilę jednak oczka rozbłyskują mu się w dobrze znanym mi blasku i podekscytowany mówi - Ale za to kupiłem sobie loda waniliowego!
Hm... W sumie. Jakby porównać magnesik do loda waniliowego... Dobrześ zrobił dziecko, dobrześ zrobił... :P
poniedziałek, 25 marca 2019
Poplątany czas...
Mam w głowie chaos. Trwa to już jakiś czas. Przypomina mi on poplątane, zmięte kabelki od słuchawek. Małe, wyjątkowo cienkie. Tak ciężko mi je odplątać, że najchętniej walnęłabym nimi w kąt. A im bardziej je usiłuje rozsupłać tym mocniej one się plączą i zaciskają i zapętlają. Cholerne myśli.
sobota, 16 marca 2019
ZzZzZzZ - Jestem. Pamiętam. Żyję. Wrócę jak się obudzę.
Halo! To Ja! Niniejszym ogłaszam, że przyszłam zaledwie zgarnąć
zalegający tu kurz i brud. Przypomnieć o sobie i zapewnić o miłości.
środa, 13 lutego 2019
Igotkowe dialogi: Konflikt interesów.
Igorecki stracił kolejnego zęba. Zbiegło się to także z czasem gdy dostał swój własny telefon. Od tego czasu prowadzi więc bogate życie towarzyskie smsując z kolegami.
sobota, 9 lutego 2019
Rocznicowo - Witamy luty
Fejsbuk i Instagram od rana powiadamiają o rocznicach. Ta ważniejsza to fakt, że dokładnie rok temu poznałam Alana. Do dziś pamiętam ten słodki zapach, maleńką łapeczkę, to mięciutkie zawiniątko, którego wcale nie chciało się wypuścić z rąk <3 Jutro wspólnie świętować będziemy roczek. Wierzyć się nie chce. Zaczyna własnie przygodę z chodzeniem. Jako Madka Krzystno dostaje zawału ze strachu i zapowietrzam się z dumy, widząc z jakim zacięciem próbuje sam wstawać. Ale, że należę do histeryczek to najchętniej owinęłabym młodego w folię bombelkową :P
poniedziałek, 21 stycznia 2019
Styczniowo.- Dialog Oskarkowy + Zdjęciów trochę.
Miałam napisać wcześniej. W tamtym tygodniu. Ale tamten tydzień zdetronizowały niezbyt dobre wydarzenia i smutny nastrój. Wolałam więc pomilczeć. I nim się obejrzałam jesteśmy przy końcówce stycznia.
poniedziałek, 31 grudnia 2018
Na starym roku...
Był to rok dziwny. Tak przewrotny i szalony, że trudno o ocenę.
Wiele rozczarowań, dużo niespodzianek. Zyskałam wiele cudownych ludzi, straciłam garstkę, czasem bezpowrotnie. Czasem z własnej winy.
Do najpiękniejszych chwil należała ta, gdy zyskałam chrześniaka.
A także każda chwila spędzona z Wami :D
Na nowy rok życzę Wam i sobie byśmy nie utracili w sobie... siebie.
Bądźmy zawsze sobą. Róbmy to co czyni nas szczęśliwymi.
I obyśmy za rok spotkali się w tym samym (lub większym! ) składzie!
Buziaki! Bądźcie grzeczni na imprezkach :D
Do siego roku! Wasza Noelka!
Wiele rozczarowań, dużo niespodzianek. Zyskałam wiele cudownych ludzi, straciłam garstkę, czasem bezpowrotnie. Czasem z własnej winy.
Do najpiękniejszych chwil należała ta, gdy zyskałam chrześniaka.
A także każda chwila spędzona z Wami :D
Na nowy rok życzę Wam i sobie byśmy nie utracili w sobie... siebie.
Bądźmy zawsze sobą. Róbmy to co czyni nas szczęśliwymi.
I obyśmy za rok spotkali się w tym samym (lub większym! ) składzie!
Buziaki! Bądźcie grzeczni na imprezkach :D
Do siego roku! Wasza Noelka!
niedziela, 23 grudnia 2018
Więcej tolerancji, pasztecie! ;)
Poranek. Staję przed lustrem. Zaspana przecieram oczy. Zauważam na skórze pryszcza. Machinalnie myje twarz. Nakładam kapke pasty do zębów na wykwit i wzruszam ramionami. Zniknie. Prędzej czy później.
sobota, 22 grudnia 2018
Życzenia
Bawcie się, kochajcie, cieszcie prezentami i... sobą!
Najważniejsza w święta jest obecność najbliższych. Nigdy o tym nie zapominajcie!
Najważniejsza w święta jest obecność najbliższych. Nigdy o tym nie zapominajcie!
piątek, 21 grudnia 2018
Przesadziłam...
w roku 2018 z samojebkami na instagramie.
I dlatego mój tegoroczny #bestnine z instagrama (Czyli zlepek 9 najczęściej polubionych zdjęć, chyba...) prezentuje się takniedziela, 9 grudnia 2018
3 razy "R"
- Remont - Ten gruntowny i namacalny czeka mnie w przyszłym roku. Turkusowa komnata zrobiła się dla mnie zbyt nużaca, zbyt ciemna. Szukam czegoś nowego. Póki co przeglądam pinterest, gazety wnętrzarskie i... już mnie głowa boli ;) A póki co... Remont bloga. Zmiany są fajne i potrzebne. Ostatnio pod wpływem chwili zmieniłam swoje tworzone pięć godzin pożal się Boże logo (Nigdy nie miałam talentu do grafiki) na coś szybkiego i minimalnego. (Dzięki Boże za Canvę) I to była dobra zmiana. Zmieniłam także lekko kolory i dodałam Wam straszajkowe foto. Takie trochę spóźnione "helołin".
A dziś idąc za ciosem postanowiłam dodać widget na blog. Tylko, że nic ciekawego nie znalazłam. Za to całkiem spontanicznie i przypadkiem... zmieniłam adres bloga! Myślałam o tym dość dawno. Myślałam jednak, że taka zmiana będzie niosła za sobą wiele komplikacji.A ostatecznie wystarczyło kilka klików i jest : https://bylenaprzod.blogspot.com - Prosty i nieskomplikowany. Tak ostatnio lubię... wszędzie. Remont zrobiłam także na włosach. Znowu jest grzywka. Tym razem na bok. Piękna. Muszę tylko nauczyć się ją układać ;))))
- Robić mieliśmy ozdobę z Igorem. Tylko że po drodze były zadania, odwiedziny kolegów (Igorkowych), jesienny ból istnienia (Ciociny) . W tym tygodniu mam do nadgonienia swoje kartki. Plus ozdoba Igorka. Będzie twórczo. Będzie bałagan. Będzie po Noelkowemu ;)
- Rocznice - Grudzień to taki słodko-gorzki miesiąc dla mnie. Pełen niezliczonych rocznic, weselszych i smutniejszych. Wczoraj np. celebrowaliśmy urodziny Oskarka i Igorka. Tacy duzi... tacy mądrzy. Ach <3
Nowy adres zapisany. Zmiany dokonane. A w planach na dziś pieczenie pierdolniczków i nicnierobienie. Fajnie tak raz na kilka dni nic nie robić i nie myśleć. Polecam!
Buzi, buzi!
poniedziałek, 3 grudnia 2018
środa, 3 października 2018
Dziękuję.
Laurka z rysunkiem dziadka z wąsami, oraz reprezentacji polskiej siatkówki.
Włożona cichaczem do skrzynki na listy.
Czekolada kupiona z własnego kieszonkowego.
Niezapowiedziane odwiedziny. Herbata wypita w towarzystwie bólu brzucha.
Ze śmiechu oczywiście.
Włożona cichaczem do skrzynki na listy.
Czekolada kupiona z własnego kieszonkowego.
Niezapowiedziane odwiedziny. Herbata wypita w towarzystwie bólu brzucha.
Ze śmiechu oczywiście.
piątek, 28 września 2018
U schyłku września...
Minione tygodnie upływały pod znakiem zębów. I tak po kolei: Alan zyskał cztery nowe tik taki, Igorowi wypadły górne jedynki a Noelce zaczął rosnąć ząb zwany ósemką. Albo jeśli wolicie: ząb mądrości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


