sobota, 13 kwietnia 2019

O niczym, o niczym i o jednej rocznicy.

Ohoho, Noelko, piszesz dwie notki w ciągu dwóch dni. Oj oj. Cacy Noelka. Jaka ty porządna blogierka jesteś. Oj uważaj, bo Ci tak zostanie. I paluszki zmęczysz!
 No. Tom się pochwaliła


Ostatnio pod pewnym wpisem napisałam, że ciężko mi wracać w poprzednie notki bloga. Tym razem zostałam do tego zmuszona.
Albowiem Igor - duży już przecież chłopak i coraz bardziej świadomy mojego bloga...zaczął go czytać. <Przerwa w pisaniu. Kot chce lać. Kota należy wypuścić. Drzwiami. Nie balkonem. I nie drugim balkonem. Co z tego, że z każdego z nich elegancko sobie zeskoczy. "DRZWI OTWIERAJ,ALBO CI NA TELEWIZOR NAJSZCZAM NOELKO. No. Papa. Buzi. możesz pisać dalej".>  Tak się chłopak wkręcił w archiwalne wpisy, że obiecałam mu je podrukować. A w tym celu od wczoraj szturmuje i blog i fanpage. Mam już tego w "pliku łordowskim" sporo. Co z tym zrobię i jak wydrukuje jeszcze nie wiem. Aczkolwiek dobrze,że młody w końcu zmotywował mnie do pracy, bo drukowanie twórczości mojej piątki i ich dialogów chodzi za mną dawno. A teraz nie ma odwrotu. Bo jak Igorowi coś obiecasz tak święty Boże nie pomoże :P I tak sobie czytam. I płaczę na zmianę z uśmiechu i łzę uronię wzruszenia ronię. I widzę jak te prawie osiem (Sic!) lat blogowania mnie zmieniło. Ile poglądów, marzeń, zweryfikowanych marzeń i historii za mną... Jednak wspaniale do tego powrócić. Niesamowite szczęście dawało mi także czytanie waszych komentarzy <3 Teraz duża ich część wędruje na fanpage czy grupie. Dawniej było także prostsze ich dodawanie (oblatałam chyba z pięć portali zanim zostałam na blogspocie). Czasami żałuję tych długich postojów. Zwykle spowodowane było to leniem. Wtedy częściej wpisy i zdjęcia lądują na IG (Instagram także uwielbiam, ale nie znalazłam pomysłu by połączyć go na bieżąco z blogiem niestety... :( a publikować tu i tu równocześnie czasem po prostu nie ma czasu). Oraz fanpage. To miejsce także lubię, ale... Mój komputer podczas scrollowania dostaje istnej cholery i co rusz się zacina, a trwa to wieeeeeeeeeeeeeki całe. I dlatego podczas szukania dialogów chłopców w tym miejscu, padło dużo brzydkich słow na k i takie tam.

Przy okazji dużo notek fajnie było, by przypomnieć na fanpage. Co wy na to? Taka podróż w przeszłość :D 

A tak poza tym to dobrze, że pisze. Bo dziś ważna rocznica. Albowiem pierworodny siostrzeniec mój i jeden z ważniejszych bohaterów tego bloga obchodzi lat 14.
Czternaście. Podobno. Ale coś kłamią. Czternaście, to mam ja. Tzn miałam. Wczoraj jakoś to było... Czy coś. On miał dwa. Ale był niższy jakiś. Teraz jest wysoki. Przerósł już mamę, tatę, oraz sosnę.
Adrianie (Nie wypada mi już Ci inaczej mówić...) żyj sto lat. I spełniaj wszystkie swoje marzenia. CMOK ;*



2 komentarze: