wtorek, 10 kwietnia 2018

Bajerancik,że ho ho!

Wiecie jak po ciężkim dniu podnieść sobie pewność siebie oscylującą gdzieś w granicach minus pińcet aż do plus tysiąca?

sobota, 3 marca 2018

Milenkowe dialogi

Mila 4,5 lat

Jednym z elementów podjęcia pracy zdalnej jest uczestniczenie w godzinach pracy w życiu rodzinnym. Bo nawet ze słuchawkami na uszach i w pełnym skupieniu coś tam się usłyszy. 
Gdy więc pewnego dnia poszłam do pracy, a w tym samym czasie odwiedziły nas Tajfuny dwa i Igorecki, w domu zrobił się harmider. 

środa, 24 stycznia 2018

Trzysta sześćdziesiąt pięć

24 stycznia 2017. Poranek wita mnie przejmującym chłodem i śnieżną breją. Drżę, choć nie z zimna, wchodząc (A raczej wczołgując) z łóżka na wózek, pachnący świeżością. Trzęsącą się dłonią zrywam z ciągu koła resztki folii, w której dzień wcześniej zapakowany przyjechał do mnie. W wielkiej, szarej paczce.

sobota, 30 grudnia 2017

środa, 16 sierpnia 2017

No i się zaczęło

   Igorek już od września będzie uczniem podstawówki. Ów fakt dotarł do mnie, gdy pewnego lipcowego popołudnia zataszczył do mnie reklamówkę pełną rozmaitych zeszytów, kredek, bloków.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Dziewczynka z tamtego nagrania...

Gdy ostatnio po 13 latach obejrzałam nagranie z wesela mojej siostry moim oczom ukazała się pewna brązowooka dziewczynka. 

czwartek, 30 marca 2017

W biegu...

Piszę ja do Was na szybko bo wiem że czytacie biegle.
Czymże byłby ten blog bez moich (nie)śmiesznych żartów? ;)

piątek, 3 marca 2017

O RRRRRRR słów kilka...

Igorecki jest bardzo ambitnym, pojętnym chłopcem.
Swą wiedzą potrafi zaskoczyć niejednego. Podobnie zresztą jak pamięcią.
Na temat swojej ukochanej pasji- piłce nożnej wie niesamowicie dużo.
Radzi sobie z rozpoznawaniem flag, wie że statua wolności jest w Nowym Jorku, wieża Eiffla w Paryżu.

wtorek, 7 lutego 2017



Dobry. Żyjecie? Jesteście? Lubicie mnie jeszcze? I czy właściwie jeszcze pamiętacie, kim ja właściwie jestem?! ;)

sobota, 31 grudnia 2016

środa, 21 grudnia 2016

Przedświątecznie

O Matko! Wcale mnie tak długo tu nie było (Jak wiecie, potrafię dłużej :P) a teraz wchodzę i widzę, że blogspot całkowicie pozmieniał wygląd strony o.O. Więc zanim zakumałam, co jest czym i gdzie, (A musicie widzieć moi drodzy że jestem dopiero przed kawą...) to mi trochę minęło.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

O tym gdzie byłam jak mnie nie było...

Jest za dziesięć pierwsza a mnie wzięło na blogowanie. Cóż. Lepiej późno niż później. Wszak zaliczyłam właśnie najdłuższą przerwę w blogowaniu.