Dopiero co świętowane były urodziny pierworodnego (13 lat bycia ciocią. RO-ZU-MIE-CIE?!).
A tu kilka chwil i poleciało.
A po drodze Igor postawił mi w Eurobiznesie hotel w Londynie, co poskutkowało zadłużeniem na dwa tysiące eurobiznesowych złotych :P.
Najmłodszy z rodu zaś zaczął pyskować i być całkiem poważnym kontaktowym dzieckiem. Mając przy tym w kuprze nasze prośby, by dzidzią jeszcze pozostał i nie rósł tak szybko.
Najchętniej by już siadał. Albo lepiej... poszedł pograć z kuzynami w piłkę ;)
Bycie ciocią nadal jest super.
Przeżywanie tego po raz piąty jest super.
Jest super tym bardziej, że tym razem, już za miesiąc (!) zadebiutuje w roli Matki Chrzestnej.
Nowa, poważna rola, nowe wyzwania...
Matka Chrzestna jeszcze nie dowierza, ale już się stresuje. I choć na samą myśl ręce drżą, to przed wszystkimi twardo obstawia że nie robi to na niej wrażenia. ;)
Tegoroczny kwiecień w kwestii pogody bił rekordy. Tak ciepłej wiosny nie pamiętam. Rok temu o tej porze było zimno i ponuro. I ja byłam jakaś ponura bardziej. I tu widać zmiany. Bo choć życie nadal śle mi kłody pod nogi i szereg wyzwań, a jutro jest jedną niewiadomą, to uczę się to lekko ignorować. Nie na wszystko mam w życiu wpływ.
Jakoś to będzie. Dobrze będzie! I wszystko się uda!
Nie jestem sama. Mam silną i zwartą drużynę i conajmniej pięć rozgadanych powodów by się nie poddać. A to już wiele. Bardzo wiele.
Witam Cię maju!
Bądź... pełen bzu!
Bo co to za maj bez bzu? ;)
W gratisie dla nie posiadających fejsbuków i instagramów kilka zdjęciowych migawek
![]() |
| Urodziny Anetki. W lutym. Nie, Anetka nie jest z lutego. Ma za to znajomych ze spóźnionym zapłonem. :P Ugoszczone z Olsoniastą byłyśmy jak królowe! Jak zawsze! |
![]() |
| Sponsorem niekontrolowanych głupawek i łez ze śmiechu są Krystyna i spółka. Wpis nie jest niesponsorowany. Polecam bardzo! |
![]() |
| Śpiącego Tajgera nikomu przedstawiać nie trzeba. Nikogo także nie dziwi... |
![]() |
| W chwilach gdy nie śpi... najczęściej obczaja. Patrząc z wyrzutem na swoją właścicielkę, gdy ta ma czelność jeść mięsko i się nie podzielić. |
![]() |
| Mały, acz znaczący fragment silnej grupy Noelowego wsparcia <3 |
![]() |
| Pis, joł i madafaka! |
![]() |
| A to... A nie wiem co to. Na krzywy ryj się wcisnęło. |








Podoba mi sie to ostatnie zdjecie! Bije z niego taka radosc! :*
OdpowiedzUsuńNo no, gratuluje Mamo Chrzestna! :) To wazna rola, bardzo!
Bez, ech... W nowym ogrodzie jest chyba tylko jeden krzak bzu... Chyba, bo u nas wiosna mocno opozniona i listki ma jeszcze malutkie, dlatego nie jestem pewna czy to bez. W kazdym razie, zalazkow kwiatow narazie nie ma... :(
Dziękuję, dziękuję ! ;*
OdpowiedzUsuńA co do bzu, to u mnie w ogrodzie go nie ma, ale na wsi go pełno. Zawsze możesz sobie taki krzaczek zasadzić i dbać :D