sobota, 3 marca 2018

Milenkowe dialogi

Mila 4,5 lat

Jednym z elementów podjęcia pracy zdalnej jest uczestniczenie w godzinach pracy w życiu rodzinnym. Bo nawet ze słuchawkami na uszach i w pełnym skupieniu coś tam się usłyszy. 
Gdy więc pewnego dnia poszłam do pracy, a w tym samym czasie odwiedziły nas Tajfuny dwa i Igorecki, w domu zrobił się harmider. 
Nie przeszkadzało mi to jakoś kompletnie...Do momentu, gdy dostałam prawie zawału, na widok najmłodszego Tajfuna frunącego poprzez rozłożoną przedłużkę do laptopa.
W trosce o moje zdrowie psychiczne, Oskarowe jedynki,(oraz jednak trochę o laptopa ;))cała trójka została oddelegowana do pokoju obok. 
Po chwili dali się spacyfikować. 
A wszystko to za sprawą nożyczek, kredek i papieru. HA! I nie mówcie tylko, że geny nie idą na skos ;) :P

Gdy po chwili zrobiło się cicho i ucichły wrzaski, usłyszałam nagle siostrzenicę :
-Igorku? - Pyta - Zrobić ci koszyczek?
- Nie, dziękuję. - Odpowiedział kulturalnie młody. 
- Zrobię Ci. - Odpowiada Miluchna głosem słodkim, acz nieznoszącym sprzeciwu.
-Nie, naprawdę nie potrzebuje koszyczka... - Próbuje jeszcze Igor
-Zrobię Ci koszyczek. - Stanowczy głosik przybiera na sile. - O, tu narysowałam. Tu wytnę, przykleję i tu będzie taka rączka do trzymania. A potem ci go dam. I będziesz mógł iść na grzyby i wszyscy będą pytać O! Igorku, skąd masz taki piękny koszyczek? , a ty im wtedy odpowiesz: To Milenka mi taki piękny zrobiła!!


***


Przebywająca u nas Milenka śpiewa sobie kołysanki: Niedługa, niedługa i mrugaaaa. Zaśpiewaj koteczku niedługa...

***
Ciąg dalszy muzycznych dialogów. 

Milena, pękając ze śmiechu woła: Hahaha, Oskar śpiewa wyginam ciało ciało„ a to powinno być wyginam śmiało śmiało


;)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak, są niesamowici, dają mi ogromną radość :)

      Usuń
  2. Fajna niunia! I charakterna! To chyba domena Milen, bo cora mojej siostry podobno tez usiluje rzadzic! :D

    OdpowiedzUsuń