poniedziałek, 6 czerwca 2016

Maj w obiektywie 2016

Ten miesiąc, mimo iż dłużył się jakoś będzie przedstawiony tu krótko. Aparat w mym telefonie tak mnie irytuje, że używam go coraz mniej. Ale już niedługo, już za moment... Ach!

środa, 1 czerwca 2016

"Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba."

Bądźcie dziś dziećmi. Śmiejcie, marzcie, bawcie się, bez zahamowań. Porzućcie wszelkie obowiązki, problemy i troski! Życzę Wam pięknego, słonecznego, słodkiego i kolorowego dnia!! Uściskajcie ode mnie wasze maluchy!💓

poniedziałek, 23 maja 2016

"Cudze chwalicie, swego nie znacie..."-Wieliczka 2016

Wczorajsza niedziela spędzona była tak jak lubię-Aktywnie i na świeżym powietrzu, z rodziną.
Wybrałam się w miejsce (jak do wczoraj sądziłam) bardzo dobrze mi znanego...

środa, 20 kwietnia 2016

niedziela, 10 kwietnia 2016

sobota, 2 kwietnia 2016

piątek, 25 marca 2016

Faceci to są niecierpliwi.../Życzenia

-Ciociu, ile ja to mam tsymać?-Pyta mnie Igor wkładając pomiętą karteczkę między grubą księgę. Prasował papier znaczy.
-Tak...z pięć minut.-Odpowiadam szybciorem podnosząc wzrok znad krojenia sałatki.
-A ile to?
-To jest wtedy, jak wskazówka zegara zrobi pięć kółek.
-Ale ja wolę policyć. To do ilu mam policyć?
-Do trzystu.
-A ja nie umiem...Mogę do stu?
-Możesz.
-A mogę dziesiątkami?


Możesz ;))

______________________________________________________________________

Kochani!
Z okazji zbliżających się świąt wielkiej nocy życzę wam smacznego jajka, mokrego (bynajmniej nie deszczowego) poniedziałku. Tyjcie do woli, cieszcie się rodziną, śmiejcie do rozpuku! 

Wesołego alleluja!

Noelka&Company

 

poniedziałek, 21 marca 2016

środa, 17 lutego 2016

Pogadały.

Poniedziałkowy wieczór. Nadchodzi moje godzinne oglądanie seriali. Zalegam sobie w najlepsze przed tv. W pewnym momencie dołącza do mnie Mila, przebywająca w tym momencie u dziadków "na noc".

sobota, 13 lutego 2016

Odkurzamy

Uprasza się o nie wrzeszczenie za nieobecność.
To je nie moja wina! TOTALNIE.
Po prostu nagle ze stycznia zrobił się...luty. A z dwóch dni nieobecności Tu, aż dwa tygodnie...
Jakoś tak śmigło, migło. Po drodze chrzest najmłodszego w rodzinie...

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Do trzech razy sztuka...

Po raz trzeci zabieram się do tej notki. Skasowałam już dwie, stwierdzając, że jest zbyt nostalgicznie i depresyjnie wręcz. Ale miniony tydzień naprawdę był ciężki. Nałożyło się na to wiele czynników. Między innymi dość bura, zmienna pogoda (dziś dosłownie PIZGA śniegiem) oraz pogrzeb proboszcza z naszej parafii, którego znaliśmy i lubiliśmy wszyscy w naszej miejscowości. Udzielił mi trzech sakramentów i był u nas aż trzydzieści lat. Od trzech lat przebywał już na zasłużonej emeryturze. W okolicznościach takiej smutnej chwili trudniej było się uśmiechnąć.
Ja sama niezbyt sobie radziłam ze... Wszystkim. Naprawdę było źle z moim samopoczuciem. Po drodze kilka rozczarowań i problemów też było. Ogarnęłam się właściwie tylko dzięki niezawodnej rodzinie i znajomym.
W tej szaro-burej aurze były jednak też miłe chwile.

czwartek, 17 grudnia 2015

3 lata

3 lata bez niej.
3 lata niedowierzania, że już nigdy tu na ziemi się nie spotkamy.
3 lata gdy umarła Ona i moje dzieciństwo.
Gdy w jedną godzinę zatrzymał się mój świat.
Gdy nadchodzące wówczas święta przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.
3 lata.
A ja nadal czasem nie wierzę.

wtorek, 15 grudnia 2015

15 grudzień.

Pojawił się pewnej grudniowej nocy. Niespodziewanie (JUŻ?! RODZI?! SERIO?! Dopiero co pokój malowała ;) ) i szybko. 

niedziela, 13 grudnia 2015

Wieści dobrej treści.

Zaplanowany na dziś miałam całkiem inny wpis.
Wpis o tym jak intensywny jest tegoroczny grudzień.
Ale dziś, właśnie dziś NIC już nie jest ważne.
Dziś po raz kolejny zostałam...Ciocią.
Na świat przyszedł Oskarek, mój siostrzeniec.
W domu czeka na niego dumna starsza siostra.
I cóż powiedzieć?
Jestem szczęśliwa!
I tym szczęściem chciałam się z Wami podzielić!
Buziaki! :*