niedziela, 26 stycznia 2014

Zostałam zdradzona przez własny telefon!!

Napisałam notke se.
Nie?!
No!
Napisałam! Może bez sensu, ale była!
I co?
Link się na fejsa nie dodał.
Zdjęcie się nie dodało.
Tagi się nie dodały...
A wszystko dlatego, że pisałam przez komórkę!
Więcej nie napiszę! Taki foch!

czwartek, 23 stycznia 2014

NO.

Nie wiem czy czytacie komcie.
Ale jak tak to widzieli: Dostałam opindol. Od siostry numer trzy. 
No to: Przepraszam Kasiu, jestem wredna, okropna w ogóle! 

wtorek, 21 stycznia 2014

czwartek, 16 stycznia 2014

No więc siedzę właśnie w bibliotece.
Pracę zaczynam dziś od dziewiątej, więc jeszcze jakiś kwadrans?
Uparzyłam język capuccino.
Bo czy ja Wam już mówiłam, że sama sobie tutaj robię kawki?!

wtorek, 7 stycznia 2014

Rewolucja

Myślałam że w końcu będzie stabilnie. Wręcz egoistycznie nie pomyślałam że mogło by się nie udać.
Ale dziś rozmowa z szefem bo przecież staż za miesiąc się kończy i trzeba działać.
To zadzwoniłam do koordynatora i... Kubeł zimnej wody.
Przedłużenia stażu nie będzie.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Koniec laby

Co akurat nie jest takie złe!
W domu siedzę od 23 grudnia.
Wystarczająco długo, by po pracowitym okresie wyszło mi to bokiem
Bo w domu się dobrze siedzi!
Zwłaszcza w święta!
Żarcie jest.
Rodzina jest.
Internet jest.
Pracy nie ma.
I śpię do której chce.
I chodzę spać kiedy chce.
I jem kiedy chcę! I ile chcę(!!!)

sobota, 4 stycznia 2014

Five o'clock

Sylwestrowe popołudnie. Rodzice Igora i Adrianka w pracy. Chłopaki pod naszą opieką. Schodzą się i zaczynają broić tak, że nikt nie może ich zatrzymać.

wtorek, 31 grudnia 2013

Nowy rok...

Dziś sylwester.
No i dobra. Lubię bardzo!
A w ten będzie gwarno, całe dziadostwo moje przyjedzie!
Milenka nawet kreacje wybiera! ;)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Change

Zdarzyło się to dnia wczorajszego.
I ja też nastrój miałam wczorajszy.
Toteż patrząc z politowaniem jak Młodszy Olson nakłada na siebie tony gładzi szpachlowej...yyyy...znaczy fluidu...

piątek, 27 grudnia 2013

Święta, święta i po świętach.



The child is a king, the carollers sing,
The old is past, there's a new beginning.
Dreams of Santa, dreams of snow,
Fingers numb, faces aglow.


Minęły tak szybko że nawet nie zdążyłam się za bardzo nimi nacieszyć.Zaczęły się przygotowaniami. 

Najpierw były pierniczki co je swym pseudonimem zaznaczyłam.

wtorek, 17 grudnia 2013

To już rok...

Dużo słów mi teraz przychodzi na myśl.
Ale to są zbyt intymne słowa dla mnie.
Nie napiszę ich tutaj.

niedziela, 15 grudnia 2013

Kotusiu...

Igoreczku!
Miniusiu!
Guciu!
Moja ty mordeczko roześmiana! Kto by uwierzył, że mamy Cię już trzy lata? Przecież dopiero byłeś taki maleńki jak Milenka... Dziś na jej widok tak się ucieszyłeś. A gdy się uśmiechnęła powiedziałeś "O, ciesi się!"... Nieprawdopodobne jak ty szybko urosłeś...
Słońce! Życzę Ci moc zdrowia, uśmiechu, dużo "ciuciu" i "zigziaków magłinów". Miłości Ci nie zabraknie, Ciebie nie kochać się nie da... 
Sto lat!

sobota, 7 grudnia 2013

Mikołajkowo, jesiennie, chorobowo...aaaaale pizgawica!

No jezdem.
Nagły przestój blogowy zakończony. Odważyłam się nawet po komentować inne blogi! (Dotąd tylko czytałam. Bez tego się nie obeszło, ni cholerę. Uzależnienie)