Myślałam że w końcu będzie stabilnie. Wręcz egoistycznie nie pomyślałam że mogło by się nie udać.
Ale dziś rozmowa z szefem bo przecież staż za miesiąc się kończy i trzeba działać.
To zadzwoniłam do koordynatora i... Kubeł zimnej wody.
Przedłużenia stażu nie będzie.
I chwilę musiałam być w szoku i to nie docierało. Ale koniec końców to nie źle bo:
Po pierwsze nie jest to wina ani szefa ani koordynatora ani mnie.
Dawałam z siebie wszystko i jestem zadowolona. A że nie mogę przedłużyć to już tylko kwestia braku funduszy. Zdarza się? Tak !
Po drugie to przecież jeszcze rok temu marzyłam o zajęciu choćby na tydzień!
Po trzecie wciąż jestem wolontariuszem i będę tam bywać często bo ta biblioteka to już prawie jak dom !
Po czwarte... Zrobię wszystko bym powróciła jako stażysta. Nie koniecznie dla tego projektu.
Więc jak widać nie jest źle! I póki co doła też nie ma !
Dopracuje sobie do lutego, poferiuje z dzieckami a potem zrobię wszystko...! Bo plany są i próbować trza ! No. A posiedzieć w domu też jest czasem fajnie !!
Plus bonus:
MO przegląda dziś twitter i czyta pewną złotą myśl " Jak można kazać pietnastolatkowi kazać wybierać liceum, zawodowke lub technikum jeśli czasem nie może zdecydować co zjeść na obiad ?"
Na co oczy podniosłam znad książki o tematyce dziecięcej
- Tak MO. Wprawiaj się bo życie to jest pasmo nieustannych wyborów! Dziś: liceum czy zawodówka jutro gondola czy spacerówka...-Mówię filozoficznie...
No...
Nie wiecie czasem z czego Ona tak rechocze?!
trzymam kciuki zeby sie udalo z tym dalszym stazem,ew moze praca na umowe zlecenie chociaz? :*
OdpowiedzUsuńOdpada :( brak funduszy na etaty
UsuńOj szkoda, że funduszy brak... Ale dobrze, że wolontariat pociągniesz - zawsze to jakieś doświadczenie :)
OdpowiedzUsuńI dużo roboty! :P
UsuńEch przykro ze nie przedłużą, moze jednak jakiś cud i sie znajdą! Trzeba wierzyć w cuda, choć dobrze ze sie nie zalamujesz to juz polowa sukcesu. Wierze ze jednak znajdą...
OdpowiedzUsuńWiesz, teraz może nie być pieniędzy, a może akurat przyjdą?
UsuńPrzecież to tylko pieniądze. Takie papierki z nominałami i nic więcej! Lubię tak o nich myśleć, bo mi przewagi nad światem nie robią ;)
Jak nie ta opcja, to spróbuje innej, jak się nie uda... To się nie uda. Ale będę mieć przynajmniej świadomość, że zrobiliśmy wszystko by się udało.
Całuski :*
Noelka jaka Ty Silna Kobietka jesteś ! Podziwiam i chyle czoła . Ja to bym pewnie psioczyła na swój los, ryczała jak bóbr i zamkneła się w czarnej dziurze . Ale nie Ty !!! Wyciągnęłaś pozytywy z całej sytuacji , spojrzałaś na wszystko realnie i to z nowymi chęciami do walki .
OdpowiedzUsuńMówiłam Ci już kiedyś , że jestem z Ciebie dumna ? Nie ? - no to mówię teraz! Jestem dumna jak cholera !
Ile Ty masz w sobie Babo siły ! Podziwiam, szczerze podziwiam ;-)
A Twój tekst - jesteś Boska ;-)
Oj no, nie przesadzaj, bom czerwona!
UsuńJa tak już mam, raz optymistka, raz pesymistka. Do mojego stanu duszy nie warto się przyzwyczajać, bo jest zmienny jak pogoda!
I wiesz co?
TY TEŻ JESTEŚ SILNA JAK CHOLERA!
Śmy się dobrały :*
Nati... nie łam się... założenie było, że idziesz do pracy na 3 m-ce, wiem ze Ci sie marzy więcej, ale szkoda sobie robić nadzieje i się dołować... zima(której nie ma) już w połowie za nami.... dzień co dzień dłuższy... i jakoś poleci... co ma być to będzie... też kiedyś przerabiałam tego typu rozczarowanie i wielu moich znajomych... dajesz z siebie 110 % a później ma się uczucie niesprawiedliwości... bo... nie ma kasy dla Ciebie... coż... nic nie zostało Ci jak pogodzić się z faktem,ze od lutego masz ferie do odwołania w bliżej nieokreślonym terminie... będziesz oddawać się błogiemu lenistwu i swojemu hobby...
OdpowiedzUsuńruda sis
No przecie się nie łamie!
UsuńZima dopiero przed Nami! Czuję! Ale mam to gdzieś.
No, moje hobby będzie w ruchu! A zaległości sporo!
Ach te fundusze, wszędzie to samo. Ale dobrze, że się nie poddajesz:)) Będę trzymać kciuki za kolejny staż:)) Nati będzie odpoczywać i tworzyć to ja lubię:**
OdpowiedzUsuńHehehehhehe, ja też lubię:D
UsuńHaha, z tą gondolą to pojechałaś po bandzie :) Uśmiałam się.
OdpowiedzUsuńDobrze Noel, walcz! Trzymam kciuki!
Oj bo ja chciałam "ino" podkreślić ten zapitalający czas! :D
UsuńBędę!