Piszę.
Jak obiecałam.
Może na początku raz jeszcze-DZIĘKUJE dziewczyny, za wsparcie, kopniaki, za CIERPLIWOŚĆ.
Bo to nie pierwszy mój podłam i zapewne nie ostatni.
Ale w końcu jakby człek się czasem nie zasmucił i nie zmartwił to by znaczyło, że jest automatem, co?
Albo rośliną...
Czemu takie nawiązanie?
Czytam teraz naprawdę dobrą książkę- "Chce się żyć".
Na owej książce się nie wzruszam.
Tylko autentycznie wyję.
Wiadomo, że jako osoba niepełnosprawna z głównym bohaterem się utożsamiam.
Ale ja dzięki Bogu nigdy nie miałam problemu z komunikacją ze światem.
Niezrozumienie, krytyka, "krzywy wzrok" innych?
Czym są czasami moje problemy przy problemach "niepełnosprawnych intelektualnie"?
Niczym.
Dla wielu wielu ludzi takie osoby są rośliną.
Czymś co wyłącznie oddycha.
Wstrząsające, prawdziwe, ale też urocze i śmieszne, dlatego tak wiele emocji targało mną podczas czytania.
POLECAM!!
Nie skończyłam jeszcze (Wczoraj jak się wciągnęłam to w trzy godziny pyknęłam 143 strony) ale już wiem, że to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam! I sądząc po zwiastunie...film nie jest gorszy! Dorównuje!
A mój dzisiejszy dzień?
Standard. Śniadanie, drzemka nad umywalką (;)), śnieg co go nie ma, ale straszą...
Biblioteka moja kochana, kubek capuccino, dużo pracy...
A potem powrót do domu, a tam na starcie powitał mnie Adek z tekstem "Ciociu, nie przestrasz się tylko Igora"
Przestraszyłam!
Igor nos jak pomidor!
I to nie z kataru.
Udawał sobię "bukę" czy nie wiem co jeszcze i grzmotnął!
Ale chichotliwy jak zawsze, a nos tylko czerwony, więc mniemam, że mu przejdzie.
Wariaty dwa!
A potem już na komputerze.
I tak siedzę i właściwie to nic nie robię.
Do samej notki zbierałam się chyba godzinę.
Ciśnienie leci, czy co?
A na koniec...
Obiecane zdjęcie dnia:
Na początku moja "wściekła" siostra.
Oto co robi z gimbazą niedzielny poranek, kawa z mlekiem i wykład blogowy.
Panie i panowie a o to Młodszy Olson! I zdjęcie robione "pralką"
![]() |
| Olsonek |
Olsonek! Powitaj się!

Uwielbiam zdjęcia robione pralką, też takie robię, ale w sumie to lokówką :D
OdpowiedzUsuńA co do książki... Chyba się skuszę - robię sobie tę akcję 52 książki w rok :)
Skuś się i kup dużą pakę chusteczek!!
UsuńLokówką mówisz? Hehehehe :D
Podobna do Ciebie Siostrunia :) jak bliźniaczki :)!!!
OdpowiedzUsuńPffff, a kysz! Ja jestem poważny, porządny człek!
UsuńHyhyhyhyhyh :PPP
Coż za wyjątkowo nie korzystne zdjęcie Łolki :-p
OdpowiedzUsuńKasiek
Co ty gadasz? Pikne! :PP
UsuńJakie swietne zdjecie! Takie pelne zycia i wdzieku dziewcze! :)
OdpowiedzUsuńPełne życia, wigoru...i lekko stukniętę! :D
UsuńIle młodej energii kipi z Olsona :) Hm, no kusisz tą książką kusisz, ale nie wiem, czy ja mam siłę się tak wzruszać :(
OdpowiedzUsuńMasz, masz!!! I pozytywnie Ci będzie!! :D
Usuńjaki Olson... szkoda że jak gary w zlewie czakaja na mycie nie ma tyle zapału... hahaha
OdpowiedzUsuńfajnie jest... ponoc na słoncu był wybuch i trzeba wszystko jutro z gniazdek wyłanczać... tak na wszelki wypadek... :D
ruda sis
Gary? O dziewiątej rano?
UsuńNo chyba u Ciebie!!!! :PPPP
Mówisz? to dobre, wyłącze!
Olson cholerka pikny, że hoho! podobne żeś ta som:*
OdpowiedzUsuńNo ja jpikna estem po mamusi, a ona niech se szuka własnej!! :PPP
UsuńJa sie na film nastawiam na razie podobno jest swietny.
OdpowiedzUsuńSis super:D
No zwiastun, obsada i recenzje mówią same za siebie!! :D
UsuńDrodzy czytelnice "Byle do przodu",
OdpowiedzUsuńChcialam tylko powiadomić abyście grzecznie pożegnali się z właścicielką tego bloga gdyż iż ponieważ dlatego ze...zabije ją za to zdjęcie zaraz jak przyjdzie do domu :)
Młodszy Olson :*
Nie podskakuj !
Usuń:-P