Niby jest humor - ale średniawo.
Niby wiosna - ale sobie poszła.
Niby jest wena - ale jest i blokada. Bo "To już było" "Po co o tym pisać?" "Kogo to obchodzi" i "A jeśli ktoś nie zrozumie?"
Niby jest wszystko - A od roku ciągle czegoś brak...
Przesilenie wiosenne? Maruder? Kij wie co?
W każdym razie: Po japońsku! Jako-Tako!
Czy jest na sali ktoś o podobnym niezdecydowanym humorku?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz