Wychodzę dziś z biblioteki.
Narzucam na siebie polar i nagle mój wzrok przykuwa mała dziewczynka- około sześciu lat.
Dziewczynka przystaje obok mnie, patrzy czujnie.
Obdarzam ją uśmiechem i wracam do przerwanych czynności. Stoję obok drzwi wyjściowych. Naglę podnoszę wzrok i ze zdumieniem kontastuję, że dziewczynka... Stoi z otwartymi drzwiami, czekając aż będzie mogła potrzymać mi drzwi!
Sama z siebie. Nieproszona! I niewzruszona! Dla niej taka pomoc najwidoczniej była zupełnie normalną czynnością! Ot przyjacielska pomoc. Rzadko zresztą spotykana.
Zdumiona lekko wychodzę więc na zewnątrz.
-Dziękuje-Udaje mi się wydukać.
-Proszę bardzo-Uśmiecha się mała, po czym wychodząc ku jeszcze większemu zdziwieniu odwraca się i...Macha na pożegnanie.
Brawa dla rodziny! Wychowali cudowną dziewczynkę! < 3
GRATULACJE DLA MAMY TEGO SKARBUNIA TERAZ CORAZ MNIEJ TAK FAJNYCH DZIECIAKÓW
OdpowiedzUsuńOj coraz mniej... Ale dzięki Bogu, Nasze są niczego sobie :DD
UsuńTO JA JUDIT
OdpowiedzUsuńDomyśliłam się! :D
UsuńPięknie, są jeszcze na świecie dobrze wychowani ludzie :)
OdpowiedzUsuńPięknie. Cudownie wręcz
UsuńPozytywnie :)
OdpowiedzUsuńBardzo pozytywnie i cholernie budujące!
UsuńNic tylko szeroko się uśmiechnąć! No i pracować nad swoimi gagatkami, żeby komuś kiedyś uśmiech na twarzy podarowały, czymś niby tak oczywistym, a coraz rzadziej spotykanym...
OdpowiedzUsuńMyślę, że większość mam marzy by jej dzieci takie były! Ale tak, tylko praca, praca, praca, może je wykształcić na dobrego człowieka :)
UsuńRzeczywiscie cudna panienka! Mam nadzieje, ze uda mi sie wychowac moje Potwory na rownie dobrze wychowane dzieciaki. :)
OdpowiedzUsuńJestem o to spokojna! :*
UsuńAż serce rośnie:)
OdpowiedzUsuńOj tak... :)
UsuńMój średni robi to samo, ale nawet dziękuje nie usłyszy, patrzą na niego jakby z kosmosu sie urwał :)
OdpowiedzUsuńO Matko... a przecież przykład idzie z góry :/ ech...
Usuń:D
OdpowiedzUsuńRuda sis