Akt I.
Scena Pierwsza
Margaryna-Zabójca: O niedoczekanie twoje! Nie idę do żadnej zimnej lodówki!! Ty Noelko, Ty!
Lodówka (Z konsternacją):To się bujaj... A żeby ci margarynowata zawartość na zasmażkę poszła!
Margaryna-Zabójca (Z irytacją): O Wy! Jak możecie?! Mnie?! Pyszną margarynę roślinną?! Tak z samego rana?! SKANDAL! Jak Ci zaraz przy...
< Margaryna-zabójca robi fik. Spada z łoskotem na ziemie robiąc "PLUM". Odrzuca pokrywę, wyrzucając wkoło swą zawartość >
Noelka (Z histerią): AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!! OLSON! Margaryna mi prysła w oko! Ratuuunku! Pomocy! Pomocy! Ratunku! Czy jeszcze kiedyś zagram na skrzypcach?!
Margaryna-Zabójca (Złowrogi śmieszek): Hue, Hue, Hueeee!
< Kurtyna >
Spadłam z krzesła... Czuj się winna!
OdpowiedzUsuńZa karę zabieram Ci skrzypce :P
Ale mnie boli oko!
UsuńTy brutalu ty! :<
Kupić Ci opaskę na oko? Będziesz piratem :D
Usuńhttp://www.youtube.com/watch?v=fAJR0izSXnI
hahahaha kupuj! :D
Usuńdramat
OdpowiedzUsuńCzy jeszcze kiedyś zagram na skrzypcach? AHahahahah
kasiek
No ja sie do teraz pozbierać nie mogę! :<
UsuńHaha... po masle oczy ropiejaa
OdpowiedzUsuńRuda sis
To była margaryna! :P
UsuńJa mam pomysl! Wstrzyknij sobie w oko plynu do naczyn, zeby rozpuscil tluszcz! :)))
OdpowiedzUsuńAaaa... Moze to jednak nie taka dobra pomysla... ;)
Mordercza margaryna, tego jeszcze nie bylo...
No dzięki kochana! Świetny pomysł :D
OdpowiedzUsuńTo ja Monika chyba nie zdążyłam podać adresu bloga: http://goldenhairlux.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNo właśnie, tak szybko uciekłaś :)
UsuńJako niedoszły dietetyk zdecydowanie polecam masło :)
OdpowiedzUsuńOj Noelka, Ty to potrafisz człowieka rozbawić :)
Buziaki!
No tak. Masło przynajmniej nie pryska :P
Usuń:*
Padłam ! Wrócę jak wstanę :-)
OdpowiedzUsuńWstawaj! Z kim ja kawę wypije? :<
UsuńOj Nati, Nati Twoje teksty są boskie;dd
OdpowiedzUsuń:PPP fenkju
Usuń