Łelkom ewrybady!
Żyjecie państwo?Bo ja owszem, choć blog znów trochę przymarł.
Słowo daje miałam napisać w maju, który był całkiem sympatyczny, a nagle zrobił się czerwiec... Który zaczął się cudownie, potem trochę przymulił.
ALE DZIŚ NIE O TYM.
Zaległości są, to najlepiej pokazać co u mnie było za pomocą obrazków.
A dokładnie zdjęć.
Co to sobie ich w moim przekonaniu napstrykałam "że hoho".
A koniec końców okazało się, że całkiem ich mało...
A co się działo jak mnie nie było?
Sama muszę to ułożyć w głowie.
I rozbić na części ( Co oznacza tyle, że kolejna porcja zdjęć już 30 czerwca 2030 roku, hehe! Turbośmieszek ze mnie, prawda?) by o niczym nie zapomnieć.
No to LU!
![]() |
| I ten sezon ogniskowo-grillowy trwa i trwa. Uwielbiam <3 |
![]() |
| A potem nadeszła szczególna chwila. Postanowiłam się zrobić na blond. Strojąc się w oczekiwaniu na wielką ceremonię... Ale o tym już w następnym odcinku. ;) |
I w gimnazjum, do którego niegdyś uczęszczałam.
I sama się dziwię, że jeszcze mnie tam chcą wpuszczać. (Uczniem byłam zdolnym i grzecznym, ale także leniwym i upartym. I tu najlepiej skończę dyskusję na ten temat... :P)
Miałam poopowiadać o sobie trochę dzieciakom z klasy siódmej w ramach dni integracji z osobami niepełnosprawnymi.
No i opowiedziałam.
A raczej wydukałam, bo wraz z mikrofonem do dłoni jak zawsze dostaje także palpitacji i splątanego jęzora.
Taki pakiecik ;)
No strasznie nie lubię przemawiać publicznie.
Ale poszło. Było fajnie.
I młodzież nie uciekła.
A tyle braw i ciepłych słów nie dostałam już dawno.
Dzięki młodzieży! Fajni jesteście!
CDN...





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz