Adrianek zakochany, Igorek roześmiany.
Ja wciąż jeszcze w stresie przed godziną "zero" jaką jest matura, wciąż w potrzasku i nie wiedząca co przyniesie nadchodzące lato...
Jestem po śniadaniu wielkanocnym, objedzona tak, że nie wcisnę chyba obiadu...
A na podwórku zima...
Oczom nie wierzę (zdążyłam przecież zmienić opony na letnie:P)
I stałam się posiadaczką kamerki internetowej...
I wyglądam w niej... Niekorzystnie.
I niech mi szanowni czytelnicy wybaczą moje lenistwo w pisaniu bloga, oraz jego wątpliwą regularność, ale do jasnej ciasnej jakoś Ja nikomu nie truję, że z komentowaniem to niektórzy na bakier! :P
Wyjątkiem, który mogę zaakceptować są Hanusia,siostra,oraz Martusia Tosinkowa :* .
Przecież w końcu to moje kochane matki polki:*
A wy? Nie wykręcać się!
Bo jak tupnę!(czyt. "utrącę" stópki kółeczkiem)
Albo po prostu...
Nadal będę pisać tylko dla siebie:P
Ale chyba... wolę dla was. :)
Kochani moi!
Z okazji wielkanocnego okresu życzę wam, żeby wasze życie układało się wyłącznie po waszej (pozytywnej) myśli.
Z okazji wielkanocnego okresu życzę wam, żeby wasze życie układało się wyłącznie po waszej (pozytywnej) myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz