Wczorajsze, baaardzo leniwe popołudnie.
Adrian majstruje przy zabawkach na stole.
Jesteśmy na podwórku, ptaszki śpiewają.
No to wyciągam się na wózku i obserwuje młodego, który znudzony próbuje znaleźć sobie jakiekolwiek zajęcie.
Nagle słysze:
- Już wiem! Pobawię się w bank!
Wpada na pomysł. Sprząta stanowisko na stole, robi prowizorycznego laptopa, układa się wygodnie na siedzonku, po czym zamyka oczy i zaczyna głośno...chrapać.
Hm... Takie to młode a już wie jak działają firmy w Polsce... :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz