- Igor - Mówię ostatnio do siostrzeńca. Oboje uwijamy się w sprzątaniu łazienki
po totalnej rozpierdówie po nieudanym eksperymencie, ale przedniej zabawie.
- Tylko nie mów nikomu, że ciotka zrobiła taki kipisz. Ok?
- Dobrze - Zgadza się Igor. Po chwili również szeptem pyta - Ciociu?A sobie mogę powiedzieć?
Sobie możesz. Ewentualnie. Tylko nikomu nie wygadaj!
PS I wy też! CI-CHO-SZA! ;)
powiem mamie....
OdpowiedzUsuńEj nieee, proszęęęęęęęęęę
UsuńAni mru mru obiecuję, !! też lubimy takie roz... Tzn eksperymenty oczywiście :))
OdpowiedzUsuńCiecz nieniutonowska. Coś świetnego :D
UsuńO prawda, prawda. W zeszłym roku (czy 2 lata temu?... ech ta pamięć;-) ) na festiwalu nauki w Krakowie spróbowałam. Aż szkoda, że nie mam z kim tego powtórzyć (bo z nasza Olka to byłby Armageddon a nie bałagan :-D)
UsuńPodrośnie, możecie działać :)
Usuńsię wie! :)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńNic nie powiem, obiecuje! ;)
OdpowiedzUsuńNa was zawsze można liczyć :D
Usuńciocie to w sumie baaardzo fajny gatunek ;DDD
OdpowiedzUsuńMówisz? :D
Usuńszaleństwa są cudne;D
OdpowiedzUsuńPowiedzcie mamie, też się ucieszy;D
Już powiedziałam, bo właściwie na drugi dzień ten eksperyment powtórzyliśmy i.. też była rozpierdówka :D
Usuń