Serialomanii.
Ten kto mnie zna bliżej wie, że jestem od zarania wieeeeeelką fanką seriali.
Nie wiele jest takich osób...
Owszem!
Ale ja tak.
I na zdziwienie osób, że oglądam sieczkę telewizyjną sieczkę pt "M jak miłość", "Na dobre i na złe" czy "Na wspólnej" odpowiadam uśmiechem.
Owszem! Seriale te nie są jakieś mądre.
Nawet są głupie!
Groteskowe!
Rozstania, powroty...
Śmierć w kartonach... (kto zna ten wie:P)
"Myjcie rączki!"
No ani to mądre, ani z puentą, ale za to jak odstresowuje!!
Właściwie to... czasami dziwi mnie jazgot niektórych osób na seriale.
Nikt nie wie ile osób musi harować, by powstał jeden odcinek takiego czegoś.
Nie każdy jest zdolny do wymyślenia czegoś takiego...
Nie każdy ma siłę przyciągnąć przed tv pół miliona osób.
Dlatego, wkurza mnie ten stereotyp: Mądra osoba nie ogląda seriali?
Ogląda! Uwierzcie :P
Znam takich!
Magistry, docenty,nauczyciele...
Może nie jest to nic rozwijającego, natomiast ja staram się wyciągnąć fajne wnioski z tej mojej pasji:
Czy ktoś wie, że to dzięki serialom pokochałam książki?
Koleżanki z pewnego forum dopisywały sobie perypetie serialowych postaci.
Czytałam to dniami, nocami...
I... sama zaczęłam pisać.
I czytać inne opowiadania.
A potem czytać książki, od których się uzależniłam.
I wkręciło mnie to... Od pisania perypetii serialowych postaci, do pierwszego (już nie serialowego) opowiadania.
I do pisania wierszy...
I do pisania bloga...
Drugi z kolei serial zapoczątkował moją miłość do Meksyku i do nauki hiszpańskiego.
Dzięki trzeciemu... mam przyjaciół. Zapoczątkowało to moją dość długą (osiem lat w pierwszym przypadku) i jakże wyboistą przyjaźń z pewnymi osobami :)
Dlaczego do tego zmierzam?
Bo dziwi mnie, że ludzie tak unikają seriali, a jeśli już nie unikają, to stają się ofiarami żartów.
Disco polo słucha połowa Polski nawet jeśli połowa z nich jest... światowa. :P
I nie znaczy to, że to jakiś plebs czy coś :P
Czy inteligencja zależy tylko od tego co się czyta, słucha i ogląda?
Czasem mi się wydaje, że świat tak uważa.
I smutne to strasznie.
O gustach się nie dyskutuje... podobno. A ja widzę, że jest inaczej. :P
Dlatego jeśli wasza babcia, ciotka, mama, przyjaciółka od dwudziestu lat czeka na nowy odcinek "Mody na sukces" to... nie potępiajcie.
To są gusta.
Gusta są zmienne! Każdy ma inne!
I nie każdy musi oglądać wyłącznie kino ambitne.
Oglądanie seriali, tasiemców, czy innych telenowel też może być fajne!
Chociażby po to, żeby... nie oglądać wiecznie sejmu ;)
Należy tylko znaleźć pozytywy... Jak w każdej sytuacji:))
I jeśli kiedyś przerwę konwersację z Wami, by obejrzeć kolejny odcinek jakiegoś tasiemca to...
przymknijcie oczka!
Ja już tak mam. I już ;)