Wysłałam parę dni temu zgłoszenie na staż o którym tu mówiłam.
Byłam nastawiona na niego.
Do dziś.
Telefon.
Z fundacji, dzięki której miałam kiedyś szansę pojechać na obóz.
Mężczyzna informuje o podobnym projekcie.
Kursy w domu.
Szansa na załatwienie dowozu do szkoły, o której marzę.
Włącza mi się myślenie:
A może to lepiej?
Znam tam wiele ludzi- w razie coś pomogą.
Kursy w domu.-Co prawda marzę by wyrwać się z domu, ale przecież i tak już siedzę ten rok w domu i w ostateczności nie jest mi źle i mogę do końca kursów posiedzieć.
No i neutralny grunt.
Dom to przecież moja ostoja.
Jak pomyślałam tak zrobiłam. Powiedziałam, że jestem w stanie zrezygnować z tego projektu na który liczyłam, na rzecz tego który obecnie mi proponują.
W końcu już raz pomogli,tak?
W końcu jeśli się przyłożę, to spełnię swoje marzenia...
Zgodziłam się. Liczę na nich.
Siedzenie na rencie przestało mi się podobać.
Kwiecień jest mam nadzieję przełomowym miesiącem.
I wierzę, że to koniec mojego "bezsensownego siedzenia".
Czas zawalczyć o przyszłość.
I tylko czasami mam pesymistyczne poczucie, że się nie uda.
Nie lubię być poważna i nie lubię decydować.
Nie lubię być dorosła.
Ale jestem i czas temu stawić czoła.
Potrzymacie kciuki, prawda...?
ej no oczywiście że trzymam kciuki :* niestety dorosłość jak już raz się zacznie to trwa i trwa... do starości :D nie ma zmiłuj. Uszy do góry pełen optymizm i do przodu Ty dzielna babka jesteś ze wszystkim dasz radę no! :*
OdpowiedzUsuń:*********** no skoro ty to mówisz to na pewno tak będzie!
UsuńDziękuje-za wszystko:*
Mówisz, że kwiecień jest przełomowym miesiącem?? ;) No to OK - trzymam za słowo, aby i u mnie jakieś zmiany małe (oby nie na gorsze :P ) nastąpiły ;) I trzymam kciuki za Twój kurs marzeń :) :*
OdpowiedzUsuńDziękuje:*****
UsuńNo jasne że potrzymamy. Ja od dziś mam już zaciśnięte.
OdpowiedzUsuń:-*
UsuńWow ale fajnie.No to trzymamy.moja malutka w brzuszku też ( bo już potraf :-)
OdpowiedzUsuńSis Kasiek.
Bo to silna kobieta jest<3
Usuńdzięki :*
ja zanim przeczytałam t co napisałaś to wszystkie skórki wokół paznokci zjadłam- O FUJJJJT... blech...
OdpowiedzUsuńsuper... ja narazie nie trzymam kciuków bo mnie bolą paluchy poobgryzane z nerwów i... ekscytacji... siuper... :D
zuch dziewczyna
Ruda sis..
wariatka xD
UsuńJuż trzymamy :)
OdpowiedzUsuńDzięki! :)
UsuńTrzymam, trzymam, moooocnooo, musi się udać :)) I wiosna tuż, tuż, mówiłam, że damy radę? Buziaki :***
OdpowiedzUsuńDałyśmy! A słońce jest cudowne! <3
UsuńTrzymam kciuki, a jakby mogło być inaczej:)) "Czas zawalczyć o przyszłość" mądre słowa:)Buziaki:***
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że trzymamy kciuki !
OdpowiedzUsuńP.S. wcale nie musisz być taka dorosła . Kto powiedział , że musisz ???
Bądź sobą. Tylko tyle. Albo Aż tyle !
No właśnie jestem na etapie umiarkowania. By jednocześnie być sobą, jednak być trochę dorosła i odpowiedzialna:)
UsuńTo również trzymamy kciuki za poważną decyzję.Zapewne nie jedna taka jeszcze przed Tobą ale dorosłość ma to od siebie,że decydować musimy. Pozdrawiamy z kciukami mocno zaciśniętymi:)
OdpowiedzUsuńDziękuje:*
UsuńBle, tez nie lubie byc dorosla, za duzo odpowiedzialnosci...
OdpowiedzUsuńAle kciuki trzymam z calych sil!!!
Dzięki :D :*
Usuń