poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Gwiazdki

   12 sierpnia. Noc spadających gwiazd.
   Ciemno i cicho. Siedzimy na podwórku  z Młodszym Olsonem. 
Łby zadarte w górę. Obserwujemy.
   Nad nami piękny spektakl. Perseidy lecą w najlepsze.
   - Patrz - Żartuje Olson - Ludzie kupują sobie gwiazdy a one i tak spadną...
   - Kupują też samochody, a one się psują - Mówię. Po chwili rozmarzona dodaje - Jakby mi chłopak kupił gwiazdę to bym się od razu z nim chajtła...
   - A ja bym powiedziała, że wolę samochód...







Aha. No tak.

Praktycznie.

;)

5 komentarzy:

  1. Ach ta dzisiejsza młodzież ha ha:) Pozdro dla Olsona:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Romantyzm jest bardzo... romantyczny, ale pragmatyzm gora! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. heh, to jest jestem w drużynie Olsona :) Na cholerę mi gwiazda... Ale za to auto?! No niech pomyślę, gdzie to ja bym nim nie pojechała!

    OdpowiedzUsuń