Bóg jeden raczy wiedzieć ile ja właściwie razy zbierałam się za tę notkę?
Piętnaście? Albo i więcej.
A jak patrzę na to ile notek napisałam w tamtym roku, to naprawdę-mam wyrzuty sumienia...
Ale próbuje z tym walczyć. Dobrze by było napisać jedną notkę w tygodniu.
Dobrze by było, ale czy się uda to już wielka niewiadoma.
U mnie wszystko Ok. No może poza pogodą i chorobami.
Wczoraj było gorąco, że usiedzieć nie mogłam. Upał dawał popalić. Dziś jest zimno.
A ja od kilku dni (dwóch tygodni?) kaszlę jak opętana i nie mogę przestać.
I wiecie co? Wcale się nie dziwię. Skoro cały czas się zmienia, a do tego powietrze pełne pyłków, to już nawet mój układ oddechowy powiedział dość.
I tak się inhaluje, syrop łykam, ba! nawet czasami poleguje!
I co?
GUCIO...
Nienawidzę chorować, nienawidzę kaszleć. Chce pospać więcej niż sześć godzin.
Buuuu :(
Napiszę! Niedługo! Nie ma to tamto!
Też chcę pospać więcej niż 6 godzin! A nie... u mnie nie da rady ^^"
OdpowiedzUsuńZdrowiej kochana :*
Aguś, dla Oleczka, jak i dla innych dzieci mogę nie spać. W ogóle.
UsuńAle katar?! PHI
Ty to masz...
OdpowiedzUsuńSis ruda
Przerąbane oczywiście :P
UsuńNoelka, może najpierw rzuć palenie :) Kaszel sam minie hihi :)
OdpowiedzUsuńA tak szczerze? Współczuję, też nie znoszę chorować.
Palenie? Ja się dusze już jak poczuje, buhahaha :D
UsuńZdrowiej nam Nati:)) "Niechciej" kiedyś odejdzie;dd
OdpowiedzUsuńBędziemy go gonić :D
UsuńU mnie zadomowił się brat bliźniak "Niechcieja" ;)
OdpowiedzUsuńO matko, toż to zaraza!
UsuńMam nadzieję, że już lepiej się czujesz.Też nienawidzę chorować.Zdrowka życzę i pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńTak, o wiele lepiej. Inhalowanie solą fizjologiczną- jak zawsze niezawodne ;)
Usuń