Nastawiona na papierologię, wręcz wtargana na piętro (PUP bez wind, rozumiecie...).
Wchodzę do gabinetu, patrzę na panią urzędniczkę, która już dokumenty dzierży, po czym podając Mi je mówi:
Szok.
Niedowierzanie.
Oto coś, w co nie wierzyłam staje się faktem.
Wszystkiego się spodziewałam, ale nie tego, że to tak szybko nastąpi...
Nastawiona byłam na maj, czerwiec może.
Dziś właściwie w PUP miałam być, by podpisać dokumenty, a o ewentualny termin rozpoczęcia stażu miałam dopiero się DOWIADYWAĆ.
Więc rozumiecie państwo...
Po miesiącach starań...
Moich, szefa, rodziców...
Stresach, trzymanych kciukach i nadziejach...
Po chwilach załamki bo : "Niby czemu znów się ma udać?"
Po wczorajszej wiadomości do kumpeli: "Chyba idę na staż...Ale jeszcze nie... To trochę potrwa."
Dziś...Ja Noel Wam mówię...
...
...
...
...We wtorek na pół roku wracam do biblioteki.
Znów jako stażystka.
Ole, ole, ole, olee! :D

super!! :-)
OdpowiedzUsuńgęba mi sie cieszy :-)
Mnie też :D :*
UsuńGratulacje!!!
OdpowiedzUsuńDziękuje Ci bardzo :)
UsuńWspaniale :)
OdpowiedzUsuńOj tak... wspaniale! :)
Usuńwspaniała wiadomość:)) Gratuluję;P
OdpowiedzUsuńDzięki :D
UsuńBrawo! Czyli jednak i pupa czasami działa jak trzeba :)
OdpowiedzUsuń:D i wbrew pozorom nie jest do pupy :D
UsuńAle wiadomosc!!!! Cudownie Noelko!!! Gratuluje!
OdpowiedzUsuńGratki... najlepsze to zdjecie pod notką... jakbym patrzyła na Ciebie
OdpowiedzUsuńOLE
Ruda sis
Dziękuje
UsuńTo ja jestem taka szłodka? :D
Noel, cieszę się razem z Tobą!!! :))))))))))))
OdpowiedzUsuńGratulacje Noelko i powodzenia w pisaniu kroniki:)))
OdpowiedzUsuńAj, no weź, bo mnie ta kronika przeraża :DD
Usuńoh jeeeeeee
OdpowiedzUsuń:PPPP
Usuńyeah yeah kasiek
OdpowiedzUsuń:D
Usuń