Albowiem wczoraj dopadło mnie przeziębienie.
Bolało gardło i katar leciał.
To wpadła kumpela i poszłyśmy do niej do ogrodu.
W cienkim sweterku.
Temperatura ok 10 stopni.
I lody algida- takie litrowe ponad!!
Jak juz zjadłam dwa talerze, to wróciłyśmy.
I zapodałyśmy sobie gorącą herbatę.
I "Przyjaciółki"
Wierzcie-albo i nie. Gardło już nie boli.
Cóż... dziś pozostaje mi wciągać te lody nosem.
:PP
Wieczorem były jak zwykle seriale, a potem wizyta w "Zagajaczu" . Śmiech to zdrowie! I w moim przypadku to się sprawdza bez dwóch zdań! :))
Iguś dziś z Nami. Siostra zakończyła dwutygodniowy urlop i poszła do pracy.
Mały średnio zadowolony, zwłaszcza, że wredna ciocia zarekwirowała mu smoczka!
A i pogoda nie taka i tęsknota za mamusią...
Właśnie wrócił ze sklepu, no to lecem bawić! :))
Całusie! :***
_________________________________________________
Lecz się, lecz i to jak najprędzej:) Tylko nie wychodź już tak cienko ubrana w taką pogodę;p. Algida w tym dużym opakowaniu mniam,mniam. Ktoś mi w domu cichaczem zjadł resztę;pp. Ciotka i jak się pobawiłaś z Igorem to przeszła mu złość za smoczek??
OdpowiedzUsuńIgor się bawić z ciotką nie chciał, ale smoczek już oddany :D
UsuńLecz się szybko bo choroba nie jest dobra ale ZaGAJAcz na pewno wyleczy wszystkie dolegliwości. Miłej zabawy...zobaczysz,ze złość zaraz przejdzie o tego smoka:)
OdpowiedzUsuńSmoczek oddany, bo pora drzemki:D dziękuje:*
Usuńzamroziłaś Gada... czyt. wirusa... zdrowiej bo w czwartek tudzież środę się u Was melduję... a CHCEM BYĆ ZDROWA... :D
OdpowiedzUsuńruda Sis
OKEJ! no niech Ci będzie:P
OdpowiedzUsuńMi lody krzywdy nie robia,ale woda prosto z lodowki i bol gardla murowany.Zdrowka zycze*
OdpowiedzUsuńWodę to ja piję pod przymusem:D dzięki!
UsuńHej lato wielkimi krokami nadchodzi a Tobie się chorować zachciało ?! Wygoń to choróbsko precz. I wpadaj do mnie na lody :-)
OdpowiedzUsuńprzyjdę jak wech odzyskam !
UsuńAle niedobra ciocia, smoczusia zabrała :) Oj u nas też bez smoczka ani rusz!
OdpowiedzUsuńNiestety, Igotek po wakacjach w przedszkolu nie będzie miło widziany ze smoczkiem :D
UsuńZresztą! To już dwóipółlatek! Dorodny i poważny!:D
Moje maluchy smokow nie lubily od poczatku. Bi dawala sobie "wcisnac" tylko przez pierwsze pol roku. Za to Nik to chyba rekord jakis pobil, bo wytrzymal ze smokiem tylko pierwszy miesiac, a potem zaczal odstawiac takie histerie, ze zaprzestalismy nawet prob "zatkania" malego rozdarciucha! ;)
OdpowiedzUsuńA to dopiero! :D
Usuń