- A na wiosnę przylecą ptaszki... - Kontynuuje opowieść babcia Alanka, stojąc przy oknie i podziwiając z wnukiem krajobraz za oknem.
- Psylecą ptaski i bendom śpiewały "Koła autobusu klencom siem" - Mówi Alan równie rozmarzonym głosem
***
Wpada do pokoju, zwalnia. Podchodzi i mówi:
- Dzien dobji.
- Dzień dobry. - Odpowiadam kulturalnie.- Jak się pan nazywa?
- Zigziak Magłin. - Odpowiada dziecię
***
- Chodź Bombelku - Mówi mama Alanka. Dziecko posłusznie rzuca się Matce na kolana.
- Wskocył bombecek. - Poinformował grzecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz