W świętach Bożego Narodzenia najbardziej kocham... oczekiwać na nie. Obserwować jak pojawiają się reklamy, gazetki, odwieczny problem pt "Co pieczemy? Jakie sałatki?" połączone ze szturmowaniem stron internetowych i zeszytow z przepisami. Wykrawanie pierniczków, dzieci podniecone czekającymi je prezentami i pierwsze świąteczne piosenki. A w sercu wiele refleksji. Zdecydowanie lubię adwentowy czas.
Chciałyśmy z dziewczynami by ten czas i na Junce był wesoły i fajny. I tak powstało wyzwanie i otwieranie kalendarzy pełnych dobroci. Do wyzwania szczególnie was namawiam, zwłaszcza że wiem, po grupowych "dobrych chwilach" że jesteście dobrzy w łowieniu perełek zdjęciowych. :D Życzę wam radosnego oczekiwania!
Oczekiwanie na Swieta bardzo lubie, te atmosfere, te blyszczace oczy dzieci... Ale dylemat z menu na Wigilie, to moja zmora i tego akurat nie znosze. Ktoregos roku zamowie catering! :D
OdpowiedzUsuń