W dwudziesty pierwszy rok życia weszłam z uśmiechem.
Już dawno postanowiłam sobie, że tego dnia odstawie wszelkie problemy i smutki na bok i się udało.
Dzięki cudownym osobom ten dzień był szczególny.
Najpierw kawa, ciasto w bibliotece.
Aż tu nadeszło popołudnie. Umówiona byłam z B. na urodzinowe pogaduchy. Śliczny prezent, ciastka, herbata i śmieechu-co nie miara!
I kto by się spodziewał, że czeka mnie taka niespodzianka?!
A było tak: Siedzimy sobie z B i Olsonem w najlepsze, pochłaniając kalorie, obgadując rozwój psychoruchowy Igorka :P (B. jest jego przedszkolanką, więc na bieżąco mam zdawane relacje ;) ).
I nagle dzwonek do drzwi. Z nikim nie umówiona siedzę sobie, z obojętnością kontaktując że ktoś przybył.
Ola biegnie otworzyć. Słyszę jakieś szepty. Nagle szept ustaje.
"TRRRRRRRRRRRRRRRRRRR" rozlega się jakieś trzeszczenie. Nim zdążyłam się ogarnąć i zajarzyć o co chodzi usłyszałam gromkie sto lat.
Moim oczom ukazała się ognista fontanna na torcie.
I Anetka śpiewająca sto lat.
Cóż ja mogłam zrobić?
Z baranim wyrazem twarzy, w kompletnym szoku, przez moment nie wiedziałam co się w ogóle dzieje. Mogłam tylko wielce wzruszona podziękować.
Anetka, ta kochana, zapracowana Anetka, żyjąc w konspiracji z moją rodziną znalazła godzinę TYLKO dla mnie. Czy ja się cieszyłam? Ja byłam wniebowzięta!
Aneta! Wariatko! Uwielbiam Cię:* DZIĘKUJE
Chociaż, nie...dziękuje to za mało...
Rozeszłyśmy się późnym wieczorem... Objedzone tortem, rozgadane, roześmiane. Pierwsza wypadła Anetka, która już musiała wracać do obowiązków. Potem Brygida, z którą spędziłam połowę dnia, a i tak było mało :****
Ostatni telefon od przyjaciółki zadzwonił koło północy.
No jak ich nie kochać? No jak?!
No nie da się.
PS Składam serdeczne życzenia siostrze swojej najlepsiejszej, Oli, która nie jest już małą Olą Papolą, a całkiem poważną Aleksandrą.

Tacy Przyjaciele to skarb! :)
OdpowiedzUsuńCudowne niespodzianki :)
Lepszych urodzin chyba nie można sobie nawet wymarzyć :)
Uściski :*
Skarb najdroższy!!
UsuńByło cudownie
Buziaki :*
Eh Babo, Babo! A ja Ci nawet życzeń nie złożyłam, bo mignęło mi na fb, a potem z głowy wyleciało :(
OdpowiedzUsuńKochana! Czego ja Ci mogę życzyć?! Optymizmu- niesłabnącego i samych takich pozytywnych wariatów wokół Ciebie!
Ps. A Anetka?! Aneta jest po prostu niesamowita!
Nic się nie stało! Nie przejmuj się!
UsuńI dziękuje!
Aneta jest niesamowita, racja!
Oj to i ja się dołączam do życzeń dla Olsona !
OdpowiedzUsuńOlu Kochana spełnienia jednego najskrytszego marzenia ( reszty w przyszłości ), samych pogodnych dni, jak najwięcej bratnich duszy wokół , uśmiechu na codzień, miliona powodów do radości i wszystkiego naj naj naj !
P.S .
Noelko - ja też Cię uwielbiam ! ;-)
Ola za życzenia dziękuje bardzo!!!!
UsuńPS Ale ja bardziej :P
Noelko, ale po Twoich przyjaciolach widac po prostu jaka wspaniala osoba jestes Ty sama! :) Swietne urodziny, sama bym takie chciala!
OdpowiedzUsuńSto lat dla Olsona!
Wspaniałą tworze się właśnie przez wspaniałe otoczenie :D
Usuń:*
Wszystkiego wspanialego.
OdpowiedzUsuńDziękuje ;*
UsuńNoelko, spełnienia marzeń życzę!!! Trafiłam do Ciebie z Tosinkowych Opowieści i nie mogę wyjść z podziwu nad Twoją zaradnością, empatią i niesamowitym ciepłem. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam również w moje skromne blogowe progi ;)
http://niekoniecznie-perfekcyjnej-dolcevita.blogspot.com
Dziękuje bardzo, aż się zarumieniłam.
UsuńA w ogóle to są niepomówienia jakieś. Ja zaradna? Ojj nie zawsze :)
Na pewno wpadne! Buziak