I nauczyłam się na matmę. Na czwórkę. Od razu było bardziej kolorowo. A jest lepiej tym bardziej, że mam Was. Że wspieracie wciąż.
A ja nawet nic takiego nowego nie piszę ;) pewnego dnia pouciekacie, to pewne :P
A dziś się mam za egoistkę... Bo cóż się rozpisywać? Mam spiny o głupie matematyki, maturki, pogody.
...a tam znów zginęła rodzina... I boli serce. Bo mogli jeszcze żyć. Oni...piękni, młodzi, utalentowani.
I mały, dwuletni chłopiec.
Tam gdzieś, w niedalekich Katowicach została ich rodzina. Pogrążona w smutku. I przyjaciele.
Czymże to jest przy moich malutkich problemach...?
Strasznie dobiła mnie informacja o śmierci tej Rodziny :(
OdpowiedzUsuńCały czas o tym myślę, straszne to wszystko...
Jednego dnia jesteś, drugiego Cię nie ma.
W takich chwilach powtarzam sobie, żeby cieszyć się każdym dniem, bo życie jest bardzo kruche.
Gratulacje Kochana!!! Czwórka to piękna ocena! :*
Zdolniacha jesteś!
Różyczki piękne!!!! :)
Ściskam :*
:***
UsuńWiadomość tragiczna... do dziś otrząść się nie mogę...