niedziela, 13 września 2020

Dzieciowe dialogi Niech mu gwiazdka pomyślności...

Tuż po rozpoczęciu pandemii w Polsce zapanował boom na mycie dłoni. Wytłumaczyliśmy dzieciom konieczność zachowania szczególnej ostrożności i higieny. W międzyczasie po internecie chodziła "złota porada". By osiągnąć należyty efekt domytych rączek i upewnić się że czas szorowania jest idealny, należało dwukrotnie zaśpiewać piosenkę "sto lat". Sprzedaliśmy więc młodzieży ten patent.

Po jakimś czasie Mila i Oskar dostali polecenie umycia rączek. Weszli więc grzecznie do łazienki. Po chwili z łazienki rozległ się chóralny śpiew rodzeństwa:
Sto lat, sto lat,
Niech żyje, żyje nam.
Sto lat, sto lat,
Niech żyje, żyje nam,
Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam,
Niech żyje nam!"
 
Zaśpiewali pięknie i dwukrotnie. Jak przykazano
- A kto? - Kończy występ Milenka
- MY-DŁO!! - Krzyczy na to Oski

;)

2 komentarze:

  1. No bo dorosli to takie niemyslace sa. Przeciez jak sie spiewa Sto Lat, to ktos (lub cos ;P) swietowac, c'nie?! :D

    OdpowiedzUsuń