Po jakimś czasie Mila i Oskar dostali polecenie umycia rączek. Weszli więc grzecznie do łazienki. Po chwili z łazienki rozległ się chóralny śpiew rodzeństwa:
”Sto lat, sto lat,
Niech żyje, żyje nam.Sto lat, sto lat,
Niech żyje, żyje nam,
Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam,
Niech żyje nam!"
Zaśpiewali pięknie i dwukrotnie. Jak przykazano
- A kto? - Kończy występ Milenka
- MY-DŁO!! - Krzyczy na to Oski
;)
No bo dorosli to takie niemyslace sa. Przeciez jak sie spiewa Sto Lat, to ktos (lub cos ;P) swietowac, c'nie?! :D
OdpowiedzUsuńKoniecznie! :D
Usuń