Do bloga ostatnio nie było po drodze. Coś się zmieniło. Ja się zmieniłam. Poprzednia nazwa bloga przestała pasować. Po wielu perypetiach, nieprzespanych nocach i rozkminach pojawił się pomysł na nowy. I już nie chciał wyjść z głowy.
Dlaczego cyrk na kółkach? Pasuje do mojego życia. Pełno tu puchatych zwierzątek, gwaru, muzyki. Czasem trzeba mocnej akrobatyki by móc przebrnąć dalej, czasem pojawi się jakaś złośliwa małpa,wszechwiedząca papuga oraz pajac. Jak to w życiu bywa. Cyrk na kółkach. Moich własnych czterech kółkach. Nie wiem czy widzicie w tym sens i logikę.. Za mną trudno nadążyć. W odróżnieniu do nazwy bloga nie zmieniłam się wcale. ;)
Mam nadzieję że zostaniecie ze mną nadal. Potrzeba mi było odświeżenia i nowości!
Co do bloga mam kilka noworocznych postanowień. Zamiast jednak je zapisać - wdrożę. Czy mi się uda? Się zobaczy.
Trach bum! Witajcie! Powroty są dobre!
się weźmie i się przełoży, może być i cyrk, najważniejszy jest dyrektor cyrku ;))
OdpowiedzUsuńEj nooo, budzimy się, piszemy, odkurzamy, bo znowu kurzem zarośnie. Pisz dla siebie przede wszystkim, tak jak na początku, nie patrz na statystyki które zdychają, łap chwile Natka :*
OdpowiedzUsuńDotarlam, melduje sie! Ale widze, ze tu tez srednio z frekwencja! Post z konca stycznia i koniec! :D Wracaj, Noella!!! ;)
OdpowiedzUsuń:**** Poprawię się!
Usuń