Głowa nie boli. Szyja nie boli. Gardło też nie boli.
Moge w końcu żyć. Mogę jeść, mogę pić. Mogę śpiewać. Mogę też zdychać na upale. Tak jak teraz.
A przede wszystkim mogę już powiedzieć- Pokonałam to cholerstwo i jestem zdrowa !!
Teraz po czasie leków, termometrow, jekow i stekow przyszedł czas na nowy okres mojego życia.
I tak sobie czekam podekscytowana. Podskakuje przy kazdym dzwonku i jestem tak podekscytowana że nie umiem o niczym innym myśleć. Już niedługo zostanę ciocia po raz trzeci.
Prawda że cudownie? :-)
To czekanie jest cudowne, powiedziałabym, że magiczne nawet. Zawsze czekam jak na szpilkach, kiedy ma się urodzić jakieś bliskie nam dziecko. A kiedy już się urodzi, to mam kluchę w gardle ze wzruszenia.
OdpowiedzUsuńOj tak. Ja mam tak samo. Patrzę na rosnący brzuch ciężarnych kobiet i czuje takie wzruszenie. I tak jest za każdym razem :)
UsuńPewnie, że cudownie. Nowe życie, nowy człowiek, nowa radość!
OdpowiedzUsuńOj tak :)
Usuń