... A właściwie serca. Mojego.
Bo wczoraj zaliczyłam doła. Megaśnego.
Albowiem postanowiłam zajrzeć w kalendarz.
Wielkimi krokami zbliża się wrzesień.
Ola w szkole, Adek w szkole, Igor w przedszkolu, znajomi na studiach, a ja... W domu.
No i niewiele trzeba było bym zaczęła się sama do siebie roztkliwiać nad swym podłym losem rencistki, co nią jeszcze tak do końca nie jestem (no bo przecież wiecie, w każdej chwili może mi się chorowanko odwidzieć i mogę sobie wstać i iść w cholerę. No nie powiem-optymiści z tych urzędasków ;))
Bo jak to tak?
Każdy pójdzie gdzieś, a ja w domu zalęgne?
I będe nudzić.
Marudzić.
Ględzić...
Aż w końcu ktoś napisał do mnie wiadomość na fejsie, zajęta odpisywaniem zapomniałam o rozpaczy.
No i w końcu spojrzałam trzeźwo.
Moją przyszłością kieruje moje nastawienie.
Jeśli się nastawie pesymistycznie to nic nie pójdzie.
Więc wzięłam oddech i zaczęłam wyliczać, że:
- Do wymarzonej szkoły znów nie poszłam. Ale tak sobie postanowiłam że pójdę. Nie teraz, to nawet za dziesięć lat. Wywalczę to, wydre, wykłócę. Wygrali bitwę a ja wygram wojne. I dostane dowóz.
- Jak mi się będzie nudzić, to przecież mam blog. I Was. I kartki co wiecznie odłogiem. I dekupaż co go nie robiłam w tym roku prawie wcale. (A fe Noelko, a fe!)
- Igor idzie do przedszkola, ale przecież nie będzie tam 24 godziny na dobe, popołudnia są nasze!
- Ola ma egzamin gimnazjalny i coś czuje, że będę jej korepetytorką od polskiego. A ona mnie dla odmiany matmy i nie będę się wstydzić, że wie lepiej ode mnie!
- Drugi tydzień września będzie poza domem, a tam nie będę sie uczyć.
- Wolontariat w bibliotece.
- I w szlachetnej paczce (od wczoraj jestem zgłoszona już oficjalnie, czeka mnie jeszcze rozmowa :))
- Beatka ma gg.
- Mamuśka ma komórkę.
- Anetka ma fejsa.
- Kumpele jadą na studia ale przecież telefon posiadamy. A nawet skejpa.
- A w ogóle to inteligentni się nie nudzą! Czyż nie?
Taa, tak więc jak mnie złapię dół to sobie przeczytam te punkty. A w najgorszym przypadku napisze na ścianie.
Cokolwiek. Byle się nie dać.
...Ciekawe ile potrwa ten mój bojowo-optymistyczny nastrój, hę? ;)
Odezwa:
Drdzy moi! W październiku blogowi memu stuknie rok. Z tej okazji bardzo bym chciała odpowiedzieć Wam na pytania które chcecie mi zadać. Mało tego chciałabym (ach te Noelowe zachcianki) by to była okrągła setka pytań. Dlatego od dziś możecie tu w komentarzach, lub w aplikacji po lewo zadawać mi pytania. Odpowiem (postaram się odpowiedzieć) na każde. No... może z wyjątkiem "Ile miałam chłopaków", ze wstydu. Bo nie miałam żadnego :P
No i jest 12 powodów do radości. Nie daj się przygnębieniu. Nie daj się !
OdpowiedzUsuńJeszcze niejedną wojnę wygrasz ! Co tam jedna bitwa ! Dowóz będzie i jeszcze stypendium naukowe dostaniesz ! I sprawdzisz sie jako Korepetytor a także jako Uczeń swojego Ucznia. I serducho codziennie będzie rozgrzewać powrót Igorka.
A na obozie na pewno będzie super.
I będziemy tęsknić za Tobą i oczekiwać relacji z pobytu na obozie.
No i po wczorajszym deszczu dzisiaj znowu świeci słońce.
Do boju Noel !!!
Do boju, do boju :)))) odkąd mam te 12 powodów to mi lepiej
Usuńkurczę, to ja muszę wziąć przykład z Ciebie, bo mnie też widmo września jakoś tak przeraża trochę... ;)
OdpowiedzUsuńnad pytaniami muszę pomyśleć :)
Koniecznie! :))
UsuńA widzisz jaka ladna liste uzbieralas? :)
OdpowiedzUsuńMasz racje, bedziesz miec czas na wszystkie pasje, hobby, a moze i odkryjesz jakies nowe! A popoludniami dom jak zwykle bedzie tetnil zyciem!
No uzbierałam, uzbierałam! to teraz tylko wcielić w życie :)
OdpowiedzUsuńKochana wydrukuj sobie punkt 12, powieś w widocznym miejscu i... i się nie nudź-szkoda życia :)
OdpowiedzUsuńNaklejkę na ścianę może :P
UsuńTo ja zapytuję o tę szkołę. Jaka to i jaki kierunek.
OdpowiedzUsuńJest to szkoła policealna. Kierunek to terapia zajęciowa, chce pracować z dziećmi z zespołem downa, autyzmem itp
UsuńSuper kierunek i jeśli Ci to sprawi przyjemność to będziesz miała pracę z pasją. Fajnie.
UsuńNajpierw jednak musze wygrać wojnę ;)
UsuńTen ostatni powód do optymizmu mi się chyba najbardziej podoba :) Mam nadzieję, że dobre samopoczucie Cię nie opuści.
OdpowiedzUsuńJa też mam taką nadzieję, jak na razie jest dobrze :)
UsuńDziękuje za odwiedziny:)
Postaram się wpadać częściej :)
UsuńBardzo, bardzo miło :))
Usuń