Jak sobie już pochorowałam, to postanowiłam jechać do biblioteki.
Po dwóch tygodniach.
Mimo kumulacyjnego upału (38 stopni-jak Babcię kocham.) wstałam w dobrym humorze.
Leki, piciu, pakowanko książek, słuchawki w dłoń.
I chłopcy machający mi gdy już byłam w samochodzie.
A potem już na miejscu poszłam do ukochanej kawiarni. (No dobra, dobra. Bo tylko do niej chodzę właściwie...)
No i sobie kupiłam lody i colę (tak, wiem, że strasznie to pożywne i light ;))
A potem już biblioteka.
Posprzątałam książki i zabawki w dziale dziecięcym.
Pouzupełniałam zapasy kartek (dzieci rysują jak oszalałe i mam zamiar coś z tych rysunków wyczarować-wystawka? Zależy co pozwolą.)
Potem układałam kartoteki alfabetycznie.
Potem poprawiłam bo zrobiłam to źle.
Posłuchałam chwile muzyki.
Poszukałam sobie sześć książek.
I zliczyłam głosy na jeden konkurs.
Ani się obejrzeć jak minęło te siedem godzin.
Ciągle się coś działo. A jak się nie działo to zagadywałam kogo popadnie.
Wiecie? Bo ze mną jest tak, że ja nie umiem cicho siedzieć.
(No wyjątek stanowiła wizyta u Beaty, kiedy dziewczyny gadały a ja milczałam. Z zachwytu nad swym losem. :)))
No. A efektem moich starań jest fakt, że od dziś nie jestem tylko czytelniczką.
Od dziś jestem tam:
No :))
A wczoraj klepnęli termin. Już na sto procent.
Od ósmego września do piętnastego dostępna będę tylko pod telefonem, albowiem... Znów jadę na obóz :)

Musze pogratulować , albowiem...dumna z Ciebie jestem ;-)
OdpowiedzUsuńA na obóz nie pojedziesz jak mnie nie odwiedzisz wcześniej . Przekupię kogo się da ;-) ( od 17-go do 20-go mam wolne popołudnia )
No to czekam , aż się "wprosisz "
Przezornie schowam jakieś lody do zamrażarki. I colę też ;-).
Dla Oli też porcyjke zachomikuję .
Wstępnie sie na 19 wpraszam:D
OdpowiedzUsuńno i super!I wolontariat i obóz i wproszonko:)))
OdpowiedzUsuńbaw sie dobrze;)
No szuper, szuper!! :))
UsuńGratuluje !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Edyta
Dzięki! :)
UsuńNo to gratuluję ;) Dobrze sobie tak czas zorganizować ;D ja obecnie organizuję sobie go na praktykach - też mi 8h leci bardzo szybko :D :D
OdpowiedzUsuńOj ja się domyślam, że leci bardzo,bardzo szybko :D
Usuńojjjj obóz już nie pamiętam jak jest na obozie. Tak troszeczkę zazdroszczę,ale życzę udanej zabawy i wielu wrażeń :))))
OdpowiedzUsuńNa moim obozie jest pot, łzy, krew i dużo śmiechu ;))))
Usuńczyli jak widać - jak ktoś czegoś chce to wszystko można :-)
OdpowiedzUsuńbrawo Noelko - wolontariat - brzmi dumnie :)
a wyjazd jak to mówią lepiej późno niż wcale ;)
ps. nie wiesz, czemu taka cisza na Tosinkowie i czemu nikt na zaGajaczu nie bywa :( ?
A wiem! Ostatnio u Tosinków dużo się dzieje (dobrego!) i po prostu nie ma czasu. Niedługo koniec wakacji i zagajacz znów rozbrzmi! :)
UsuńNo brawo Noelka, to się dzieje!
OdpowiedzUsuńA tu Ci podsyłam coś bardzo apetycznego :) Zjedź na dół i wybieraj dyniowe przysmaki, Pozdrawiam!
http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/przepisy.html
Dziękuje!! :D
UsuńGratuluje Wolontariuszko!
OdpowiedzUsuńNo i zawczasu: milej zabawy na obozie!!! ;)
Nie dzięki! :D:D:D:
OdpowiedzUsuń