Dziś robię to, co do czego zbieram się już dawno. Spośród miliarda (tryliarda.) blogów które czytam na codzień wybrałam top dziesięć. Było ciężko, bardzo bardzo! Konkurencja spora. A o to i ona:
Moja blogowa lista top ten:
- Mały WIELKI Majcik-Czytając ten blog nie można nie płakać. Maja miała tylko trzy miesiące, gdy jej rodzice dowiedzieli się, że jest chora. Glejak-złośliwy guz mózgu. Dwa lata walki o jej życie toczona w szpitalu. Lewostronny wylew,chemioterapie,wymioty, walka by Majcik zjadł samodzielnie. Losy Mai zaciekawiły niezliczone rzesze osób. Dziś prześliczna Maja ma osiem lat i jest zdrowa. Blog nagrodzony przez Onet.
- Moja córcia i inne zwierzęta futerkowe- Blog założony przez Van Gogę-Mamę jedenastoletniej wówczas Oliwii-jej głównej inspiracji. Prowadzony przez sześć lat podczas których zyskał tytuł "Blog roku". Pisany w sposób niebanalny, dowcipny. Spotkał się z bardzo dużą sympatią zyskał rzeszę fanów. Dziś blog jest już zamknięty, a mimo to uwielbiam do niego powracać. Moje blogowe guru. :)
- Nie tak znów kolorowo- Macierzyństwo pokazane bez zbędnego koloryzowania. Mama, tata, oraz dwójka ślicznych i rezolutnych dzieciaczków-Bi i Nik. Bardzo dobry styl pisania. Nie można ich nie lubić!
- Od A do Z...- O Anecie mogę mówić dużo. W dodatku w samych superlatywach. Poznałyśmy się w świecie realnym jeszcze zanim żadna z Nas o blogowaniu nie myślała. Aneta jest świetną kobietą o dużym poczuciu humoru. No i nie skromnie przyznam, że osobą która ją zmotywowała do założenia bloga jestem Ja!(Chyba...:P) No i chwała mi za to!
- Po drugiej stronie lustra- Beatę miałam poznać przyjemność tydzień temu. Moja przyjaciółka. Przez duże P. Dzięki niej nie osiwiałam z nudy przez ten rok spędzając godziny na gadulcu. Dzięki niej motywowałam się do walki i całkowicie nie zgnuśniałam. I dzięki niej upewniłam się, że internet nie jest żadną barierą. Moja przyszyta siostra. Mama ślicznej, rozkosznej Juleńki. A jakie ciasta robi dobre! :))
- To nie jest zwykły sen-to droga do przebudzenia- Kajtuś w wieku dwóch lat uległ wypadkowi. Od tego czasu znajduje się w śpiączce. Śliczny, niebieskooki. Walka o jego przebudzenie wciąż trwa. Wiara w to że się uda nie opuszcza ani na chwilę.
- Tosinkowo-A cóż można o nich powiedzieć? Kto tu zagląda, ten wie, że Tosinkowo to moja rodzina. Po prostu. Niedawno minęło cztery lata, gdy odważyłam się napisać tam komentarz. I wiem, że to była najlepsza decyzja. Marta i Karol to cudowni rodzice piątki przecudnych dzieci. Kto wchodzi na ten blog zostaje już na stałe... Kiedyś poznam ich w świecie realnym. Jestem tego pewna. I w końcu przytulę tą moją mamę numer trzy. :*
- Trzy córeczki iskiereczki- To co ujęło mnie w tym blogu to wielka miłość do dzieci aż bijąca z liter. Dwie piękne dorastające pannice i śliczna kilkulatka. Oraz dwójka kochających rodziców. Można się tam poczuć jak u siebie. Cudowna rodzina :)
- Zapatrzona w książki- Planujesz kupno książki? Pójście do biblioteki? Ten blog jest dla ciebie! Książkowe królestwo. Czytelne recenzje, nowości na bieżąco. Dzięki temu blogowi odkryłam bardzo dużo świetnych i interesujących książek.
- Zapiski Myski- Myska to osoba z bardzo dużym poczuciem humoru. Mama sympatycznego Gutka. Uwielbiam czytać jej blog, by poprawić sobie humor. Właścicielka ślicznego ogródka. Jej pomysły są dla mnie bardzo dużą inspiracją.
I tak zakończyłam. Kolejność nieprzypadkowa bo... alfabetyczna. Z recenzji tych blogów wyszło małe masło maślane... Ale to tylko dlatego, że pewne rzeczy trudno opisać. Z zachwytu oczywiście. :)
Ojej czuję się wyróżniona . No tego to się nie spodziewałam. Ale to prawda , że dzięki Tobie zaczęłam pisać. I nie żałuję.
OdpowiedzUsuńTosinki też poniekąd mają w tym swój udział. Przez Twojego bloga trafilam do nich a stamtąd odwrotu nie ma. I marzę o tym by jak Marta móc opisywać radość macierzyństwa. I czasem jak Agata napisać o trudach macierzyństwa. Żeby to nie był blog sfrustrowanej trzydziestokilkulatki a szczęśliwej Mamy otoczonej wspaniałymi ludźmi. Bo blogowanie jak się okazuje jest też drogą do nowych przyjaźni. I można mieć trzy Mamy , milion sióstr , bratniä duszę na końcu świata. ..
Podpisuje się wszystkimi kończynami!
Usuńa ja marzę by Was poznać w realu Kobitki:))))
UsuńSpoko, spoko! Masz to jak w banku! :P
UsuńOjej, czuje sie zaszczycona! Szczegolnie, ze istnieje na blogowisku stosunkowo od niedawna! Bardzo sie ciesze, ze polubilas moja bazgranine (klikanine?) na tyle, zeby umiescic mnie w pierwszej dziesiatce!
OdpowiedzUsuńI to jak! :)))
UsuńMoże być klawiaturowe bazgrolenie ;)
Maly Wielki Majcik ,ten blog tez czytalam niejedna lze roniac.Szkoda,ze teraz wpisy pojawiaja sie bardzo zadko.Z drugiej strony rozumiem potrzebe odciecia sie od choroby.Uwielbiam czytac blogi chociaz swoje zakladalam czesto I rownie szybko kasowalam.Ja chyba sie do tego nie nadaje,ale ciesze sie ze sa ludzie ktorzy to robia I ktorym sprawia to przyjemnosc.;)Pozdrawiam Noel*
OdpowiedzUsuńOj ja też niejednokrotnie płakałam przy Majcikowej historii...
UsuńAniu, tak naprawdę moja przygoda z blogami zaczęła się w roku 2006 ale zanim dorosłam i zaczęłam go traktować serio powstało ich multum! :)
dziękujemy za wyróznienie:))))i nic więcej nie napiszę-bo chcę więcej!!!znacznie więcej!!
OdpowiedzUsuńi też robię pyszne ciacha:P:P:P
No przeca w to nie wątpię, że pyszne!! :P
UsuńWięcej? Że mam dalej słodzić?! Dobra! :D
Noelko ależ nam miło i tak jakoś zmieszana jestem.Bo przecież nic takiego u nas poza tym że rodzinką jesteśmy.Ależ nam miło takie słowa usłyszeć:):):):)
OdpowiedzUsuńBo "Rodzina to jest siła" :)) i to jest fajne!
UsuńO rajuśku, to i ja dygam nóżką w podzięce za umieszczenie w zaszczytnej dziesiątce!
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję i puchnę z dumy!
PS ja też czytałam Van Gogę przez lata. To był jeden z pierwszych blogów, który mnie oczarował! :)