Wczoraj usiadlam do komputera. Pokrecilam się bez celu na necie i nieoczekiwanie znalazłam TO.
Na stronie naszej gminy dano informacje o płatnych stazach i kursach dla niepelnosprawnych.
Szybki telefon do gminy. Po piątym przekierowaniu połączenia do osób które podobno coś wiedzą na temat projektu w rezultacie nie dowiedzialysmy się z mamą nic.
A ja od razu wzięłam wewnętrzny zimny prysznic.
Bo:
Co z dowozem?
Czy fakt że nie mam matury nie wyklucza mnie z projektu?
Wysłałam maila do organizatorów. Odpisali dziś.
Dowóz będzie. Wyksztalcenie wystarczy podstawowe. To może się udać!
A ja? Nie umiem się cieszyć. Wciąż zamiast być pełną nadziei to tylko czekam aż coś pokrzyzuje plany.
Ostatnio wszystko co mnie spotyka odbieram z wręcz maniakalna ostrożnością.
Przedemna rekrutacja na owe kursy a ja zamiast sama siebie wspierać to... Przygotowuje się na porażkę.
Co sie ze mną stało? Gdzie moj dziecięcy optymizm? Czemu ja w siebie nie wierzę?
Nie wiecie czasem...?
Ja w Ciebie wierzę:))Będzie dobrze:**
OdpowiedzUsuńDziękować! :*
UsuńHej , hej jak tak będziesz myślała to obiecuję,że wyruszę do Ciebie i dam Ci takiego kopniaka, że rekrutację śmiało przejdziesz.Trzymam kciukasy mocno i zacznij Ty kobietko mysleć pozytywnie co?
OdpowiedzUsuńNo dooobra, się postaram!
UsuńPewnie, że będzie. Podejrzewam, że wewnętrznie bardzo Ci zależy na tych kursach . Zrodził się cień nadziei i boisz się rozczarowań... Tyle razy coś nie wyszło... Teraz będzie inaczej -zobaczysz . Trzymam mocnooooooo kciukasy ! Głowa do góry !
OdpowiedzUsuńDzięki:***
UsuńCo Ty ;) Będzie ok ;) Trzymam kciuki ;)
OdpowiedzUsuńMówisz? No to będzie!!
Usuńkopnę Cię w zadek!Bierz życie za rogi! Myśl-to się uda, nie ma innej opcji!właśnie dokonuję zmian w swoim życiu!!!Natuśka, z kopyta!!!!
OdpowiedzUsuń:****
UsuńOj kochana ja się tych zgłoszeń nadrukowałam dla Ciebie nie na darmo :-) proszę zmienić nastawienie. Uda się czy się nie uda to bez znaczenia. Nie trzeba od razu robić wielkich planów i nadziei albo z góry wpadać w depresje że się nie uda. Jak się uda to super jak nie to nic nie szkodzi. Życie Ci to nie zniszczy. Więc proszę mi podchodzić z dystansem do pewnych spraw. Sis Kasiek.
OdpowiedzUsuń:* ucałowanka dla brzusiaka
Usuń:) rodzinna optymistka wierząca we wszystko i we wszystkich- nie wierzy w SIEBIE- O IRONIO!!
OdpowiedzUsuńza to ja wierze, że Ci się uda... bo skoro jest to projekt dla niepełnosprawnych- to właśnie dla Ciebie... i niech nawet sie nie ważą nic kombinować- bo "wyśledzę, zabije i zjem... " :P
głowa do góra...
RUDA SIS MARTITTA85 :p
No może... ale tylko pięćdziesiąt miejsc do zapewnienia. :-/
Usuń