Chociaż nie wiem o czym
Ale skoro siostra każe...
W końcu to ona zabiera mnie na pizze, kupuje mi gazety, robi za mojego osobistego szofera, męczyła się godzinami żeby wydać na świat te moje dwie inspiracje blogowe. :DD
Więc:
-Na twarzy mam wysyp meteorytów (Jak to mówi moja Martynka kochana:*)
-Wenotwór jakby... powoli odżywał?
-Kupiłam multum serwetek świątecznych do decou.
-Dalej nie zrobiłam kartek.
-Za 30 dni święta.
To ja może jednak już te kartki zacznę i skończę się wydurniać??:/
Adrianek napisał list do Mikołaja. A właściwie napisałam Ja- bo jemu się nie chciało pisać:P
Młody najpierw zażyczył sobie konsolę.
Potem stwierdził, że Mikołaj to by zbankrutował.
Potem zażyczył sobie zegarek.
Ale mu powiedziałam że od zegarków to są komunię.
No więc nakreślił kilka pomniejszych fantów jak gry planszowe, słodycze itp itd. A jak mu już inwencja twórcza wysiadła to poradziłam mu żeby zamknął oczy i przypomniał sobie co mu brakuje.
I pytam
-A potrzebujesz coś do szkoły?
Na co on zniesmaczony:
-Na Mikołajki? Ciociu. No coś Ty!
No co ja...? Zbzibziałam?
Wczoraj natomiast wpadł do mnie po szkole, pocałował mnie po ojcowsku w głowę, po czym obwieścił.
-Ciociu? Swędzi mnie ząb.
W porządku. Rozumiem. Mnie w młodości bolały włosy.
Igorek za to był u "Mami" w sklepie i kupili mu "ciuciu", które to bezczelnie mu podkradłam.
Ale sie nie obraził. :D
Obecnie siedzi i ogląda bajkę w łóżeczku z czapką zimową na głowę.
A czemu? Sama nie wiem. Wszak w domu jest całkiem cieplusieńko!
A wczoraj była u mnie Lulusia.
I było fajnie jak zza liceum :))
Uf. Jednak się nazbierało...
A wy? Napisaliście już listy do Mikołaja? :))
Haha! Widzę, że spodobało Ci się określenie z meteorytami xD Ja listu do Mikołaja jeszcze nie sporządziłam, bo obawiam się, że nie wystarczy mi kartek na te wszystkie życzenia. Aż tyle rzeczy by się przydało... :D Ostatnio choruję na nadmierny konsumpcjonizm - a więc dopasowuję się do ogólnego stylu życia ludzi, ale przeraża mnie to ciut xD Cieszę się, że u Ciebie jest pozytywnie :) U mnie też ^ ^.
OdpowiedzUsuńP.S. Narobiłaś mi smaka na pizzę xD
Pizza? Nooo zjadło by się.
UsuńA dupa rośnie moja kochana Martynko!
Meteoryty są i to takie urodzajne, że zaczęłam stronić od lustra bo wyglądam jak ŁOMATKOBOSKO
Ale wiesz co? Mnie to nie dziwi. Taka dola czekoladocholika:D
W końcu coś od życia każdemu się należy :x Trochę pyszności nie zaszkodzi, a że dupa rośnie...no i co z tego?! :P To zdrowa i normalna reakcja organizmu na nadmierne spożycie kalorii xD.
UsuńGorzej jakby się jadło, a rozmiar wciąż ten sam :D Wtedy można by było się bać xd
Odrazu sie głodna zrobiłam... :D
Usuńlisty do Mikołaja niet ;) ale do tych kartek to się zabieraj bo Cię potem z głową przykryją jak moje pudełka :D:D
OdpowiedzUsuńa swędzący ząb i "w młodości" bolące włosy mnie zachwyciły to Cię chyba jeszcze długo będą boleć nie? ;)
UsuńOj tak... Bardzo, bardzo długo:D
UsuńList pisz, bo Mikołaj czeka i już sanie czyści:D
(I konto bankowe:X)
Nie napisałam jeszcze do mikołaja... Cóż nie marzę o rzeczach materialnych, a mikołaj tylko takowe spełnia. Wolałabym coś... prawdziwego, no nie wiem... cielistego? :D Mnie też włosy bolały! :D
OdpowiedzUsuńAchhh... święta się zbliżają. Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie ten czas szybko ucieka, zbyt szybko. Zwłaszcza na nierobieniu niczego :D
Oj tak! Mam to samo!
UsuńMikołaj spełnia też rzeczy niematerialne, tylko w nie uwierz i napisz ten list :D :*
Myślisz? Że spełnia? Może dlatego jak dotąd się nie spisywał? Bo nie pisałam listu? xD
UsuńNo właśnie1
UsuńA jak on ma wiedzieć, czego chcesz od życia?!
No weź!
:D
ja nie napisałam... bo mój święty Mikołajek zawwsze mówi... KUP SOBIE CO CI...
OdpowiedzUsuńPOTRZEBA,
CI SIE PODOBA, A JA CI ODDAM KASĘ...
więc w tym roku siedzem cicho szaa... niech sie sam pogłowi....
a te nasze dwa CIU(CIU)KIERECZKI SĄ CU.DO.WNE!! :* <3
Ano! Zgodzę się. Są przecudowne <3
UsuńHa ! List do Świętego ! O tym nie pomyślałam . A marze o czymś materialnym -niematerialnym . O czymś za co się pieniędzy nie oddaje . A jest materialnie namacalne . Mikołaj ...jeszcze On mi został ... :-)
OdpowiedzUsuńTo do dzieła!! :)
UsuńHa ! List do Świętego ! O tym nie pomyślałam . A marze o czymś materialnym -niematerialnym . O czymś za co się pieniędzy nie oddaje . A jest materialnie namacalne . Mikołaj ...jeszcze On mi został ... :-)
OdpowiedzUsuńSIOSTRA DO PIONU ZAWSZE POSTAWI I PROSZE TU NOTKI WPISYWAC PRZYNAJMNIEJ 2 RAZY W TYGODNIU\
OdpowiedzUsuńBUZIAM I LOFCIAM CIĘ MOCNO\
ALE WIESZ JUŻ SIĘ NIE PODLIZUJ\
A PIZZE MUSIMY KIEDYS POWTÓRZYC BO TEZ SMAKA MI NAROBILAS
:*
JUDYTA
Ano, musimy... :D
Usuń